#iV0E4
Pewnego dnia usłyszałam dzwonek do drzwi. Otworzyłam i zobaczyłam dobrze znanego mi dostawcę z kartonem dużej pizzy w ręce. Zrobiłam duże oczy, bo nie zamawiałam pizzy (miałam zamiar, ale tego nie zrobiłam). Donosiciel z pizzerii powiedział, że placek już opłacony i nie pozostaje mi nic innego, jak usiąść i żreć.
Robiłam kilka podejść do tego cudownie pachnącego pudełka. Najpierw pomyślałam, że to jakiś dziwny rodzaj promocji, później, że ktoś może robi sobie ze mnie jaja i do pizzy dodano jakiś środek przeczyszczający... albo gorzej. Ostatecznie stwierdziłam, że pizza to pizza i jeśli umrę po zjedzeniu jej, to umrę szczęśliwa.
Przez kilka tygodni sytuacja się powtarzała. Co środę w drzwiach stał dostawca z pizzą, opłaconą przez anonimowego aniołka.
W jedną taką środę, na pudełku znalazłam napis: "jeśli pizza smakowała, zadzwoń" i numer telefonu.
Zadzwoniłam.
Okazało się, że darczyńcą był mój dobry znajomy, który jak mówił, zakochał się we mnie, ale nie miał odwagi, żeby zagadać czy użyć innych, bardziej konwencjonalnych metod. Powiedział, że wpadł na pomysł z pizzą, bo wiedział, że często tam zamawiam i stwierdził, że nawet jeśli mnie to nie ruszy, to przynajmniej przytyję i może przestanę mu się podobać.
Serce mi zmiękło, a że nie miałam nikogo, postanowiłam spróbować, a nuż po jakimś czasie też się zakocham? I tak zostaliśmy parą.
Aktualnie nie jesteśmy razem, bo oboje stwierdziliśmy, że nie jesteśmy dla siebie stworzeni i wolimy być dobrymi przyjaciółmi.
O cholera... A ja głupia się dałam wyrwać bez udziału jedznia...
facet, który kupował ci pizzę, ideał! :D
No tak, bo wszystkie kobiety chcą biżuterię i kwiaty. Ja wolę sobie zjeść, bo to mnie cieszy:)
Nie rozumiem dlaczego sądzisz, że ktoś tutaj się wywyższa. Nie uważam się za wyjątkową, bo wolę jedzenie od biżuterii. Po prostu mam inne upodobania, ale widocznie nie rozumiesz.
@TrvskawkaNaTorcie naukowo potwierdzone info - jest grupa ludzi, którym sranie sprawia przyjemność. Odczucia podczas tej czynności, mogą być porównane do 1/3 orgazmu.
@NadwornyMaruda czyli nie jestem sama? Jak dobrze
Myślałem, że go zjadłaś.
Włoski placek z dodatkami, pachnące pudełko... Zrozumiałabym użycie synonimów, gdybyś potem nie użyła tyle razy słowa pizza :/
Parę sekund rozkminiałem, co to włoskie placki z dodatkami...
Co to?
Aaaaaaaaaa okay, dzk Xd
Podryw jakikolwiek < podryw na jedzonko.
🍕❤
Myślałam, że to dostawca się w Tobie zakochał. :c
Ja też!
Kurczę, ze też odmówiłam tej pizzy
Dobrze zrobiłaś, wygląda na typowy przykład feedersa. :)
Włoskie placki z dodatkami to oficjalnie moje ulubione określenie na pizzę XD