#YPowr
Tego pięknego zimowego poranka jechałyśmy tramwajem - ja do pracy, ona do lekarza. Był już prawie nasz przystanek, więc zaczęłyśmy się zbierać do wyjścia, ale ludzi było dużo, a kumpela powolna, więc tramwaj zdążył się zatrzymać. My w połowie drogi do wyjścia, na szczęście większość pasażerów zdążyła wysiąść, kiedy zjawia się ONA. 60+, kudłate futro i reklamówka. Wypatrzyła miejsce zwolnione przez nas i dawaaaj sprint przez cały tramwaj.
Niby nic, normalka, tylko że na jej drodze stała moja sumo. Zarobiła od mohera łokciem prosto w brzuch.
Nie namyślając się ani sekundy, przywaliłam babci torebką.
Mam nadzieję, że koleżance i jej dziecku nic się nie stało. A babci się należało.
Z tego co wiem, to wy dziewczyny macie ochronkę dla dziecka w postaci wód płodowych. To chyba jest taki amortyzator. Ale wiadomo, na lekkie uderzenia pomoże. A kto wie jak by było z solidnym ciosem w brzuch?
Jadąc w piątek pociągiem byłam świadkiem podobnej sytuacji - kolejka do WC, pierwsza stoi pani w zaawansowanej ciąży, która wszyscy pozostali ( 4 panów i ja) zgodnie przepuściło. Wtem pojawia się ona - rycząca 55+ w czerwonym sweterku, w czerwonych butach, z czerwona torebka i w berecie ( a w pociągu calkiem ciepło). Rzeczona czerwona rycząca 55+ pyta kto ostatni, pan na końcu odpowiada, ze on. Pani staje zaraz przy samym wejsciu "Coby sie nie przeciskać", wtem otwierają sie drzwi a czerwona 55+ rozpychając sie łokciami wbija do toalety. Babeczka w ciąży zdezorientowana ( na szczescie jej nie uderzyła). Mysle sobie - nie daruje. Strasznie mnie wkurza taki brak kultury. Babsko wyłazi i ani przepraszam, ani nic. To mówię głośno "Pani to nikt kultury nie nauczył? Z kobietą w ciąży się przepychać?". Babka z ryjem, ze to nie moj K***a interes. Więc mowię, ze moj, bo jestem kobieta to po pierwsze, a po drugie pani w ciąży źle się czuje i potrzebowała toalety. Baba zaczyna się drzeć, ze gowniara ( hehe dawno 3 z przodu ;-) nie bedzie jej pouczac. Wtem pani w ciąży wychodzi z toalety, patrzy na babkę i puszcza pięknego, soczystego pawia. Babsko drze się w niebogłosy, wzywa konduktora, etc. Na co ostatni pan z kolejki rzuca soczyste "Sp******j". Wszyscy sie rozchodzą. Babsko dalej sie drze. Kurtyna!
Ostatnio spotkało mnie coś podobnego w autobusie ze strony starszego pana. Jakoś niemowlaka na rękach nikt by nie uderzył, ale dać łokciem w brzuch ciężarnej babce to już nie ma problemu.
Nadia, mam nadzieje, ze pani w ciazy jak juz zwymiotowala, to na babsko?
Bazienka
Na buty tego babska. Szkoda mi było jedynie pana z serwisu sprzątającego pociag. Konduktor jak przyszedł to pierwsze co powiedział, to to, że pociag jest monitorowany, możemy sprawdzic monitoring i babsko jakos juz spuściło z tonu 😂
I Bardzo dobrze
Mam nadzieje ze trafilas ja prosto w ten glupi, pusty i przyodziany w moherowy beret lep.
Nie Magdalena. pudło. ; )
Łeb :)
Mama? XD
A z dzieckiem wszystko okey? Nic się jej nie stało? Była u lekarza?
Yyyyy uczyłeś się biologii w szkole?
Myślę, że to dobry odruch, choć sam wziąłbym to próchno za łapę i wysiadamy razem. Gdyby stało się coś ciężarnej i dziecku, przynajmniej od razu miałoby się pod ręką winowajczynię.
Ciekawe czy fala wyznań o moherach i autobusach kiedyś się skończy...
Raczej nie, chyba że autobusy znikną
Zakładając, że nasze pokolenie się nie zestarzeje w ten sposób, to mohery kiedyś wyginą i nie będzie o kim pisać. Chyba że zacznie się era jurassic park, czy coś w ten deseń :d
Pochwlam w takiej sytuacji
Brakuje informacji: co na to 60+ :c
Ah ta niewdziexzna i nie wychowana młodzież.. za jej czasow.....
I dobrze jje tak
Nie miałaś młotka?