#iOsXg

Nie mogę mówić. Wczoraj trafiłem do szpitala z poważną, głęboką raną języka, dziurą w policzku i pokiereszowanym podniebieniem. Mam założone szwy i przez najbliższe tygodnie jedyne słowa, jakie przy dużym wysiłku dam radę wypowiedzieć, brzmieć będą jakoś tak: „Mgmgmmmmghrrmmmrrrmm…!”. Przy okazji pewnie mocno się popluję, bo mój spuchnięty ozór ma teraz wielkość i kształt dorodnego jabłka, przez co mam ogromne problemy z przełykaniem śliny.


Pewnie myślicie, że metodą chałupniczą usiłowałem zrobić sobie piercing albo po pijaku sam się ugryzłem, myląc własny język z kawałkiem przeżuwanego w pośpiechu kebaba. Otóż nie. Padłem ofiarą samobójczego sabotażu. Kichnąłem podczas wizyty u dentysty…

Facet borował mi górną czwórkę, gdy unoszące się w powietrzu mikroskopijne kropelki wody połaskotały mnie w nos. Usiłowałem poinformować lekarza, że zaraz kichnę, ale stomatolog odebrał moje stłumione stęknięcie jako oznakę bólu i zamiast szybko wyjąć wiertarkę z mojej paszczy, mruknął tylko coś w stylu „Tak, już. Zaraz kończymy...”. Jak kichnąłem, to mój oprawca przestraszył się i najpierw wbił się w moje podniebienie, a następnie przeorał wnętrze mojej twarzy wiertłem pracującym z szybkością 400 tysięcy obrotów na minutę.

Teraz dopiero rozumiem, czemu tak wiele osób unika kontaktu z dentystami...
Ksieznaanna Odpowiedz

I ludzie dziwią się mi, że moją fobią jest strach przed dentystą.. Gdy miałam koło 6 lat, pani stomatolog przejechała mi takim wiertłem po dziąśle. Tłumaczyła, że ręka się jej ruszyła. To były czasy gdy lekarz był świetością dlatego Pani nie miała problemów z tego tytułu -a szkoda.
Zastrzyki, pobieranie krwi, szycie rany bez znieczulenia, ba! poród - proszę bardzo...ale dentysta to dla mnie koszmar. Zanim cokolwiek dam sobie zrobić proszę o zastrzyk znieczulający, nawet do małej plamki gdzie teoretycznie nie będzie boleć. Mam wysoki próg bólu, nie straszne mi różne zabiegi medyczne gdzie większość wymięka -ale dentysta mnie powala na kolana, na fotelu jestem tak spięta, że mój stomatolog mówi, że wyglądam jak z przykurczem mięśni, które po kilku chwilach napięcia zaczynają wyraźnie drgać 😂

Kropkanad Odpowiedz

Mojemu dziecku dentystka przejechała wiertłem po ustach 😶

Ksieznaanna

Łączę się w bólu...Mi dentystka (w prawdzie naście lat temu) przejechała po dziąśle wiertlem ładnie je przy tym haratając...😣 do dzisiaj widac gdzie. Teraz "dentysta-sadysta" to mój wróg numer jeden 😀nawet znajomy stomatog mówi, że krzywo na niego patrzę gdy popijemy... mam ponoć mord w oczach 😂

BellaIza Odpowiedz

Ok... Miałam iść po świętach do dentysty...
No cóż, chyba poczułam nagłą potrzebę przełożenia tej wizyty. Najlepiej na przyszłe stulecie...

Ala223

Ja chyba też...

Feniks06

Problemy 1 swiata

doznudzenia Odpowiedz

W Stanach byłoby milionowe odszkodowanie, a tutaj? Ja bym próbowała I tak coś zadziałać, z prostej przyczyny: ostrzegałeś go, a on nie przerwał. Mam nadzieję, że chociaż nie zapłaciłeś za wizytę.

shineondiamond

jak niby go ostrzegał? jękiem?

doznudzenia

Dokładnie tak, jękiem. Pacjent nie ma za bardzo innej możliwości. Przecież mówić nie może, machać rękami też nie, bo może się poruszyć. Lekarz powinien przestać I dać możliwość coś zakomunikować.

raindancemaggie

Ogólnie to niektórzy stomatolodzy przed rozpoczęciem pracy mówią, że jak coś będzie nie tak to podnieś rękę czy coś... Ustalają z pacjentem "znak ostrzegawczy".

Feniks06

Doznudzenia... Mam jedną uwage do Twojej wypowiedzi odnośnie milionowego odszkodowania. Przestań oglądać tyle seriali.

jestemminusem Odpowiedz

żałuję, że przeczytałam tą historię i znajdujące się pod nią komentarze...

GoMiNam Odpowiedz

Auć.
Naprawdę auć.

vylarr Odpowiedz

Mi kiedyś jak byłem dzieckiem dentystka rozcięła wiertłem język. Mało co nie udławiłem się własną krwią.

yookine Odpowiedz

Zaciskając płatki nosa, nie chce się kichać. Może komuś się przyda

Kurkuma Odpowiedz

Co teraz będzie, zapłaci ci on odszkodowanie?

Kurkuma Odpowiedz

Większość stomatologów których spotkałam to partacze. Według mnie bycie lekarzem nie powinno pozwalać na stanie w miejscu taka osoba powinna bez przerwy się dokształcać, uczyć i nabywać o swojej dziedzinie i jej nowościach coraz nowszej wiedzy i umiejętności.

shineondiamond

stomatolodzy mają obowiązek się dokształcać , nie ma mozliwosci posiadania prawa do wykonywania zawodu bez tego.

anakonda257

Niby nie mają, ale robią swoje i nie używają nowocześniejszych metod. Szczególnie ci co są starsi już.

Zobacz więcej komentarzy (7)
Dodaj anonimowe wyznanie