#iFVxy
Lodówka.
Miałyśmy podział - każda ma półkę. No i Ola stwierdziła, iż cała lodówka jest jej. Kładła swoje rzeczy gdzie popadnie. Zdarzało się, że wracasz do domu i jej słoiki zajmowały całą lodówkę, bo sobie je przywiozła. Awantura i wystawianie rzeczy przynosiło skutek.
Szacunek.
Starałyśmy się nie przeszkadzać sobie, ale Oli to nie dotyczyło. Ona wstaje rano jak inne śpią, to radio musi grać, TV musi być. Podobnie wieczorem, wracasz i któraś śpi, to starasz się być cicho. Nie Ola, ona musi włączyć wszystkie światła i TV. Awantury nie pomagały, więc podobnie postępowałyśmy z nią.
Wolność.
Oli generalnie wszyscy przeszkadzali i zapominała o bardzo ważnej rzeczy - pokój jest wspólny. Komentowała wszystko. Kupiłaś piwo czy inny alkohol? Komentarz "jaka alkoholiczka". Kosmetyki czy broń Boże prezerwatywy? "Jezu, pewnie kur..a".
Przebierasz się w pokoju (zaznaczam, że własnym)? Komentarze typu "co, znowu cyckami świecisz" czy "znowu z tą wygoloną piz..ą biegasz". Sama oczywiście biegała na golasa.
Punkt kulminacyjny. Niedziela, jakoś początek czerwca, upał. Magda jako iż nasz pokój był od południa rozłożyła koc i się opalała nago. Ja siedziałam przy biurku ubrana tylko w stringi i coś tam pisałam na kompie. Chrzęst zamka i wchodzi Ola. I zaczęła ku...mi rzucać, że pewnie chwilę wcześniej sobie lizałyśmy i w JEJ pokoju jest to niedopuszczalne, bo lesbijskie...
Tego było już za dużo. Poszłyśmy z Magdą do biura zakwaterowań i okazało się, że Ola z poprzedniego lokum też miała takie opinie - "Niedostosowana do wspólnego mieszkania".
Na szczęście potem przyszła Aga i do relokacji z remontem było super.
Opanie nago w epoce dronów to chyba zbyt duże ryzyko. Szybko możesz zostać hitem internetu nawet jak sobie nie lizałyście.
To było dobrych kilka lat temu jak piasałam, a opalała się w pokoju na podłodze. Ale idąc tym tokiem zaraz w domu się nie przebierzesz bo zaraz masz nagrywającego
Rock plus można mieć problemy prawne. Był u nas przypadek w autobusie. Jechała bardzo ładna dziewczyna i jakiś chłopak robił jej foty z ukrycia. Dokładnie ona siedziała a on stojąc nad nią udawał że pisze coś na telefonie. Poszło to w świat i dotarło do dziewczyny. Zgłosiła sprawę my sprawdzamy monitoring i policja ustaliła sprawcę.
Solo w tym kraju nie, ale za kilka lat kto wie. Ludzie są głupi i zawsze trafi się specjalista co może coś takiego odwalać. Jak hot water challenge co ludzie polewali się wrzątkiem
Wy chyba też niespecjalnie dostosowane, skoro uważacie, że łażenie pi wspólnym pokoju z gołymi cyckami albo/i piczą jest normalne.
Ola była poprostu osoba transexualna. Januszem uwiezionym w ciele kobiety.
@rutabo co
skąd takie wnioski?
Szczerze powiedziawszy trzeba było jej raz, a porządnie dać w pysk.
Była to osoba ewidentnie do jedynki. Ale takie przysługują określonym osobom. Golizna fakt była ale nie cały czas tylko poranne szykowanie czy wieczorne zakańczanie dnia. Choć Oli przeszkadzał też np fakt jak po całym dniu ściągało się stanik i miało się tylko koszulkę zwykły t-shirt
nie obchodzi mnie to
Dziewczyna ewidentnie ma jakieś problemy.
Już przestań
Premier jakas kryptolesbijka.
*pewnie
Ja w czasach studiów dzieliłam mieszkania z takimi przypadkami, ze juz nic mnie nie zaskoczy.