#iDOGZ
Popołudnie, wracam autobusem z pracy. Do pętli już tylko kilka przystanków, w autobusie ja, starsze małżeństwo z wnuczką i dwóch dresów zawzięcie dyskutujących o ostatnim meczu.
Autobus podjeżdża na przystanek. Czeka na nim tylko jedna osoba. Czarnoskóry mężczyzna.
Kierowca zatrzymuje pojazd, jednak w pewnym momencie odjeżdża gwałtownie, nie otwierając nawet drzwi.
Starsza pani z autobusu woła do kierowcy:
- Halo, proszę pana, człowiek chciał wsiąść! Czemu pan nie poczekał?
Na co kierowca rechocząc:
- He, he, he... No ciemno już, to go widać nie było, bo czarny.
Dalsza akcja potoczyła się błyskawicznie. Dresy jak na komendę wystartowały do kierowcy:
- Zatrzymaj się, natychmiast!
- A co wy mi będziecie...Tu nie wol...
- ZATRZYMAJ GNOJU TEN PIEPRZONY AUTOBUS! SŁYSZYSZ???!!!
Kierowca po hamulcu, autobus staje niemal dęba.
Na to jeden z dresów do drugiego:
- Ty Adam pilnuj, żeby gnój nie spieprzył, a ja idę po tego zioma. Przecież następny autobus przyjedzie na to zadupie za godzinę!
A do kierowcy:
- Otwieraj drzwi, frajerze!
Poszedł... Wrócił po kilku minutach ze zdziwionym i trochę przestraszonym mężczyzną.
Drugi z dresów, Adam, zwrócił się do pasażerów:
- Przepraszamy za zamieszanie, a państwa starszych i dziewczynkę za nasz język, ale takiego chamstwa to myśmy dawno nie widzieli...
Jeden z nich rzucił jeszcze głośne "WIO!!!" w stronę kierowcy, po czym jak gdyby nic się nie stało, wrócili do przerwanej dyskusji...
Myślę, że po tej lekcji kierowca będzie otwierał drzwi autobusu nawet ufoludkom...
Gdyby nie fakt, że Murzyn czekał na inny autobus...
To by było złoto
🤣🤣🤣 - on właśnie wysiadł z innego i chciał tylko wypalić fajkę. 🤣🤣🤣
Tym razem kierowca nie klaskał.
Uwielbiam! Nie oceniaj dresa po dresie🤣 i to "wio" boszzzz, rozwalił system 🤣🤣🤣
Wyznanie byłoby cudne gdyby nie ten durny komentarz na końcu.
Do wszystkiego trzeba się dopierdo..ć
Opowieści Magicznych Dresów - Tom IV...
A ja głÓpi myslałem, ze dres to tylko rodzaj/styl ubioru dostepny dla kazdego a nie tylko wrednych i czynnych przestepcow oraz wyznawcow diabła...