#iC6NZ
Chcemy kupić mieszkanie.
Teściową lubię, bardzo. Kobieta do rany przyłóż. Za to teść lustruje mnie wzrokiem, jakby chciał mnie przelecieć. Chodzę w szerokich dresach, nie maluję się, jak karmię piersią córkę, to muszę wychodzić, bo ten oblech non stop obserwuje moje ciało. Niedawno zginęły mi czerwone stringi. Ogórki zaczęłam myć gąbką po tym, jak skomentował moje ich dokładne mycie.
Nie daję rady, boję się wychodzić z pokoju.
Ceny mieszkań poszły tak w górę, że za wynajem płacilibyśmy pół wypłaty i nie starczyłoby nam na życie.
Boję się.
Zacznij komentować głośno i stanowczo, tak żeby teściowa i inne osoby słyszały, te sytuacje, które są względnie neutralne. O ile nie możesz powiedzieć "proszę się na mnie niestosownie nie patrzeć", bo osoby postronne mogą uznać, że jesteś przewrażliwiona, jeśli nie zauważają jego zachowania, o tyle możesz reagować na niewybredne komentarze słowami: "bardzo proszę bez niestosownych aluzji, to już przekracza granicę, jestem Twoją prawie-synową". Właśnie tak, żeby teściowa i inne osoby słyszały. Po pierwsze dlatego, że musisz pokazać jemu, że nie jesteś bezwolną, zastraszoną istotą, którą może sobie molestować - będziesz się bronić i narobisz hałasu, a inni się dowiedzą. Ma to wiedzieć. Łatwiej zaatakować, jeśli wiesz, że ofiara się nie obroni, a później ze wstydu nikomu niczego nie powie. A po drugie, im więcej takich zachowań będziesz punktować, tym większa szansa, że innym osobom kliknie, że coś jest z nim nie tam i też go zaczną ustawiać do pionu. Teściowej powiedz, że niewybredne żarty teścia są dla Ciebie bardzo niekomfortowe i poproś, aby zwracała na nie uwagę i hamowała teścia. Na razie nie sugeruj, że może być niebezpieczny itd. bo rodzina może tego nie przyjąć i zwalić winę na Ciebie (przewrażliwiona, prowokuje i doszukuje się podtekstu). Raczej mów o niewybrednych żartach, komentarzach na granicy dobrego smaku, niż o molestowaniu i ślinieniu się - łatwiej będzie im to przyjąć i reagować, a Ty będziesz bezpieczniejsza.
Bardzo mądry komentarz. Właśnie tak. Mów o przekraczaniu granic dobrego smaku, nie o molestowaniu. Mów głośno, spokojnie, bardzo rzeczowo. Mów przy świadkach, by dziad wiedział, że przekracza granice i że NIE MA NA TO TWOJEJ ZGODY. Inaczej będzie je cały czas sukcesywnie przesuwał. Zacznie się "żartobliwe" klepanie w pupę i inne takie ohydztwa.
Tak naprawdę osoby postronne bardzo rzadko zauważają, że ktoś kogoś obmacuje wzrokiem. Zwłaszcza wtedy, gdy NIE CHCĄ tego zauważać. A ani żona, ani synek, nie chcą tego widzieć na bank. Inaczej już dawno by zauważyli i zareagowali.
Dlatego mówienie o molestowaniu będzie prawdopodobnie wzięte za przejaw histerii czy urojeń. Ale o niestosownych żartach możesz mówić bez obaw. A jeśli zarzucą Ci brak poczucia humoru, przytaknij i powiedz spokojnie, że tak, widocznie faktycznie brak Ci poczucia humoru, skoro obleśne komentarze Cię nie śmieszą. To ich pozbawi wszelkich argumentów.
Czariot - masz sporo racji ale też nie do końca.
"mówienie o molestowaniu będzie prawdopodobnie wzięte za przejaw histerii czy uroje"
I czasami jest to słuszne - bo często tak jest, przypadki gdy ktoś faktycznie kogoś obmacuje wzrokiem są dużo rzadsze od tych gdzie ktoś po prostu spojrzał czy patrzy na innych bez zbereźnych podtekstów. A dzisiaj ludzie są przewrażliwieni na każdym punkcie. Traktując każde spojrzenie jako "erotyczną zaczepkę" nie różnisz się od "dresa" który próbuje obijać każdego kto na niego spojrzał...
Powiedz to teściowej.
I narzeczonemu.
Ma Pan rację. Tylko Pani autorka może się bać, że będzie jak w historii kawałek wyżej, że problemem jest ta osoba, która powiedziała, a nie ta co zrobiła. Albo jak inni opowiadali, że była podobna sytuacja, a potem teściowa i mąż wrzask, że to ta autorka podrywa teścia. Tu akurat jest dopiero narzeczony, to mogłoby nawet być tak, że by jej wystawili walizki i tyle, najwyżej każą oddać pierścionek zaręczynowy, bo nie ma jeszcze ślubu, żeby brać rozwód.
"to muszę wychodzić", a to nie jest normalne? Do głowy by mi nie przyszło karmić dziecka piersią przy teściu, teściowej, szwagrze. To jest jednak biust, z mlekiem czy bez.
Powiedz o sytuacji i się wyprowadź do swoich rodziców. Wolisz być molestowana i żyć w stresie byle mieć dach nad głową? Trochę asertywności. Poszukaj też pracy, bo jak widzisz nie da się wyżyć godnie z jednej pensji. Dziecko to nie wymówka, są też zdalne oferty.
Nie ma zdalnych ofert. Jak byłam na macierzyńskim to szukałam długo i wytrwale. Jeśli nie siedzi się w IT, to"zdalne" oferty są jednym, wielkim oszustwem
Tatus wykorzystuje sytuacje, że mu nie zwracasz uwagi, chowasz się i czujesz się zażenowana. Może uda ci się jakoś zawstydzić? Powiedzieć głośno przy wszystkich co mówi albo po prostu mu ostro odpowiedzieć?
Fuj. Smutne, ze bedac w domu, musisz sie kryc. Obys znalazla spokojny kat dla siebie juz niedlugo.
Pogadaj z narzeczonym o jego ojcu
Obrzydliwy dziad. Może pomyśl nad powrotem do swoich rodziców?
A teściowa i narzeczony co na to?
Porozmawiaj z narzeczonym zanim jego ojciec posunoe się dalej
Daj d..y teściowi i będzie po sprawie
Weź idź.
Jesteś jej teściem?
Hvafaen, dał dupy teściowi? :D
Ta gejoza to niezłe ma zasięgi.