Jak miałam 7-9 lat, to z rok starszym kolegą z podwórka lubiłam "bawić" się w trochę inny sposób niż reszta dzieciaków. Nie wiem kto na to pierwszy wpadł, w każdym razie na początku rozmawialiśmy o obejrzanych przez nas filmach pornograficznych. Po jakimś czasie wkładaliśmy sobie nawzajem ręce do majtek. Robiliśmy to chowając się w ustronne miejsca podczas gry w chowanego. Potem kolega zaproponował, żebyśmy uprawiali seks - na szczęście nie ogarnął, że penisa wkłada się do pochwy, a nie między pośladki. Pokazał mi też film, gdzie kobieta robi facetowi loda, on też tak chciał, więc mu zrobiłam, ale stwierdziłam, że jego siusiak jest "fu" i już więcej tego robić nie będę.
Teraz nie mamy już kontaktu, ale jak widzimy się gdzieś na mieście, to strasznie dziwnie się czuję i modlę się w duchu o to, żeby nie pamiętał.
Dodaj anonimowe wyznanie
Chłop miałby pierwszego w życiu loda zapomnieć? Nawet się nie łudź.
Dwanastroje Twój komentarz jest hehe żałosny hehe
Nie. Wręcz przeciwnie. Jest to ironia. Komentarz Kuudere jest żałosny, ponieważ Kuudere pisze o tym stereotypowym mężczyźnie który średnio co 20 sekund myśli o seksie.
TenAnonim Ty masz jakiś problem ze wzrokiem? Czy my czytamy inny komentarz? Komentarz kuudere to ironia,której Wy chyba kompletnie nie łapiecie
HerbatkaZMiodem w tych czasach tego typu teksty są na porządku dziennym, więc ciężko odróżnić to od ironii.
Fioletowa93 - Chciałam dać ci plusa przy twoim pierwszym komentarzu, bo trochę śmiechłam xD Ale jak zobaczyłam co napisałaś potem, to niestety zrozumiałam, że ty wcale nie rzuciłaś fajnym, losowym żartem, tylko próbujesz się nabijać z "błędu", którego nie ma. Wtf? Proszę was, sprawdzajcie takie rzeczy w słowniku. Macie internet, takie rzeczy zajmują kilka sekund (albo i mniej, wystarczy włączyć automatyczne podkreślanie błędów). "Łudzić się" piszemy przez "U" otwarte.
Nawet nie ma opcji, że nie pamięta.
Bo kolega robił ci anala.
Nie ma się czego wstydzić, większość ludzi w dzieciństwie była ciekawa co to takiego ten seks, i myślę że większość ma jakieś doświadczenia z tym związane.
Za „większość”. Bo sorry, ale ja nie, moja przyjaciółka tez nie, ani spora część znajomych. Może mam jakieś nudne towarzystwo
Henryk, a twoja przyjaciółka i ty to jakieś wyrocznie? Należycie do mniejszości. Gdyby temat seksualności u dzieci był taki nieznaczący, to by nie powstało tyle prac naukowych na ten temat. Większość ma doświadczenia czy bawiło się w doktora czy w rodziców. Ale faktycznie 'nie bo ja i koleżanka nie' :-D.
'Tak naprawdę nie ma gwałcicieli, bo mnie i mojej koleżanki nigdy nie zgwałcono'.
Dodatkowo, jaką masz pewność, że koleżanka i znajomi szczerze przyznają ci się do doświadczeń seksualnych w dzieciństwie? Ja sama takie miałam, ale poza koleżanką, z którą się bawiłyśmy, nikt o tym nie wie, więc równie dobrze ja mogłabym być twoją znajomą, o której mówisz, że nie miała takich przeżyć ;)
Foxy nie mówię ze wyrocznie, ani ze temat seksualności dzieci nie jest ważny. A akurat temat gwałtów to (moim zdaniem) inna bajka więc nie ma co porównywać
Aceofspades myśle że akurat przyjaciółce w tej kwestii mogę zawierzyć
No to masz siebie i swoją przyjaciółkę, dwie osoby, które nie miały takich przeżyć, więc jesteście znaczną mniejszością w tym temacie ;)
Aż się boję jakie głupie pomysły przyjdą do głowy mojemu dziecku...
Dzięki za komentarze :) Zgadzam się z wami co do edukacji seksualnej dostosowanej do wieku. Jako dzieciak jedyne czego się od rodziców, a własciwie tylko od mamy, dowiedziałam o seksie czy związkach to to, żebym sobie "TAM" palców nie wkładała i znalazła takiego chłopaka, co by mnie szanował. Normalnie encyklopedia. Żeby nie było - nie wpłynęło to jakoś super na moją obecną seksualność. Mam 19 lat, jestem dziewicą, a związek z moim chłopakiem wygląda jak przeciętny związek w tym wieku.
nadzieja matka głupich
Pamięta.
qhshg
Puszczalska od młodości