Współlokatorka powiedziała mi, że znalazła tarantulę, która mi uciekła, wsadziła ją do pudełka i położyła na moim łóżku.
Nigdy nie miałem tarantuli. Pudełko było puste.
Aby zbadać, czy to żart, trzeba było:
1. Odłożyć pudełko do jej łóżka,
2. Poinformować że pająk ładny, ale nie twój, więc zwrociłeś,
3. Udawać zdziwionego, że pudełko puste
4. Obserwować reakcję
O ile nie masz hodowli np. ptaszników to jej stwierdzenie było idiotyczne.... Bo chyba powinna wiedzieć mieszkając z kimś czy ma tarantulę czy nie. A jeśli masz ptaszniki to dla niej jest to zapewne to samo co tarantula i wtedy możesz się bać, że ci pająk uciekł.
To pewnie żart z jej strony geniuszu.
Mi pierwsza na myśl schizofrenia przyszła :p
Najpewniej chciała co zrobić kawał. Jednak na twoim miejscu bym przeszukał pokój, tak w razie czego :D
Przeszukać? Ja bym mieszkanie spaliła... brrr
@PlastelinowyKubeczek taniej by wyszło już wezwać speców od takich spraw aby coś zdziałali
Aby zbadać, czy to żart, trzeba było:
1. Odłożyć pudełko do jej łóżka,
2. Poinformować że pająk ładny, ale nie twój, więc zwrociłeś,
3. Udawać zdziwionego, że pudełko puste
4. Obserwować reakcję
Przyłóż jej patelniom
Współlokatorce czy tarantuli jak ją znajdzie?
@PurpleLila może obu 😂
edytka rozwala
więcej by mnie w domu nie bylo
zawal
Kolejny zgapia żarty z neta🙄
O ile nie masz hodowli np. ptaszników to jej stwierdzenie było idiotyczne.... Bo chyba powinna wiedzieć mieszkając z kimś czy ma tarantulę czy nie. A jeśli masz ptaszniki to dla niej jest to zapewne to samo co tarantula i wtedy możesz się bać, że ci pająk uciekł.