#i52nj

Oglądałam jakiś czas temu z mężem, bratem i byłą bratową film „Wałęsa”.

Gdy doszło do sceny, gdzie Wałęsę bili, moja bratowa aż wstała i z oburzeniem pyta:
„Czemu oni go biją? Oni nie wiedzą, że on był prezydentem?”.

Musiałam drugi raz oglądać, bo wyliśmy ze śmiechu do końca filmu.
Czaroit Odpowiedz

Pominę oczywiste kwestie ale zaciekawiła mnie jej logika: byłych prezydentów bić nie wolno. Z czego można wysnuć wniosek, że zwykłego Kowalskiego już tak.

Naprawdę mnie interesuje, co namaszcza polityków w ochach takich ludzi jak bratowa, i stawia ich ponad Kowalskimi tego świata.

Zauważyliście dość popularny schemat w filmach akcji, w którym główny bohater robi ostrą rozwałkę, krew i flaki obficie płyną po ścianach, ale gdy spotyka się z głównym zwyrolem, prowadzi z nim kulturalną rozmowę, i zamiast zarżnąć jak resztę, puszcza go wolno? Wprawdzie ostatecznie i tak zwyrol zazwyczaj ginie albo trafia do pierdla, ale wcześniej nasz bohater mógłby usiec go z 5 razy i zakończyć cały dramat. Jednak nie, on woli masakrować po kolei pionki, natomiast zabicie przywódcy jest ponad jego wrażliwe sumienie...
Zawsze mnie to śmieszy.

Zenek1321 Odpowiedz

Oni tylko udawali, że bili Bolka - żeby stworzyć obraz uciemiężonego przez komunę agenta komunistycznej bezpieki. Operacja się udała, miliony Polaków uwierzyło w Bolka. Ba! Nawet Szwedzi uwierzyli dając mu Nobla.

Dodaj anonimowe wyznanie