#i38va

Mam niespełna dwadzieścia sześć lat i zniszczyłam sobie życie.

W liceum związałam się z Mateuszem. Kochaliśmy się bardzo, wszystko układało się dobrze, nawet kiedy wpadliśmy i urodziła się Sonia. Wzięliśmy ślub. Bardzo pomagali nam rodzice.
Kiedy mała poszła do żłobka, ja dostałam pracę, Mateusz od dawna pracował. Po jakimś czasie poznałam Wiktora. Po trzydziestce, zadbany, przystojny, obyty... Zaczął mnie adorować, nawiązaliśmy romans. Byłam zakochana po uszy. Odjęło mi rozum do tego stopnia, że odeszłam od męża i córki. Mateusz próbował ze mną rozmawiać, tłumaczyć, że Sonia mnie potrzebuje, żebym pomyślała chociaż o niej. Ja chciałam jednak trochę poszaleć, za czas, kiedy córka była malutka. Wtedy oboje z Mateuszem rzadko wychodziliśmy.
Mąż i tak nie wybaczyłby mi romansu, więc się rozwiedliśmy, nie walczyłam o dziecko, Mateusz i Sonia zamieszkali u jego rodziców.

Ja zachłysnęłam się nowym życiem, wstyd mi, że rzadko odwiedzałam córkę i były to krótkie wizyty. Wszystko było super, dopóki nie zaszłam w ciążę. W czerwcu miałam urodzić dziecko Wiktora. Kiedy powiedziałam mu, że będziemy rodzicami, zdenerwował się. Powiedział, że nie ma ochoty najpierw męczyć się z ciężarną, a potem marnować czas na siedzenie w pieluchach. Ponieważ nie potrafiłam zdecydować się na aborcję, zostawił mnie. Wkrótce potem poroniłam.

Dopiero teraz wiem, jaka byłam głupia. To było głupie zauroczenie, nadal kocham Mateusza, ale on mi nie wybaczy, mimo że nie ma dziewczyny.
Nie robi żadnych problemów, kiedy chcę zobaczyć się z Sonią, ale kiedy chciałam pogadać o nas, powiedział, że możemy rozmawiać tylko o tym, co dotyczy naszej córki.

Mieszkam u matki, przez wirusa nie pracuję. Przez swoją głupotę straciłam też przyjaciół. Planuję wyjazd za granicę, nic mnie tu nie trzyma. Owszem, mam Sonię, ale coraz bardziej czuję, że bycie matką mnie przerasta, lepiej jej u ojca. On lubi bycie tatą i jest dojrzalszy ode mnie.
Naprawdę nie wiem, co mi wtedy odbiło. Byliśmy dobranym małżeństwem, pożycie było bardzo udane, miałam przyjaciół.
Przez głupie zauroczenie nie mam nic.
Mia1986 Odpowiedz

Wybacz, ale w mojej opinii wyglada na to, że gdyby tamtem facet nie puścił Cie kantem to nie myślałabyś o powrocie do byłego meza. Poza tym sadze, ze on widzi brak Twojego zaangazowania w wychowanie corki, pewnie go to boli, podobnie jak Twoja córeczkę. Z tego co piszesz mam wrazenie, ze zalujesz jedynie dawnego zycia - dobrego seksu i przyjaciol, nie konkretnie męża. Czujesz ostracyzm wsrod swoich znajomych i tylko to Cie boli, a nie brak wiezi z dzieckiem i mezem. Powrot do niego mial byc tylko sposobem aby odzyskac dawne zycie. Lepiej dla Was obojga, ze do niego nie wrocisz. Uloz sobie życie, niekoniecznie za granica. Jednak jeśli to zrobisz z dala od córki ominie Cię cos waznego, czego mozesz zalowac po wielu latach i zostawisz ogromna pustke w sercu swojej corki.

Retiro

Mia1986 ogromny szacun dla Ciebie za taką wyważoną i pełną troski wypowiedź. Ja uważam, że może lepiej byłoby dla córki, gdyby straciła kontakt z matką, która jest najgorszym możliwym wzorem do naśladowania (z reszta jak widać autorka i tak się nią bardzo przejmuje). I tak ją będzie nienawidzić i nią gardzić, a może bez niej jej tata znajdzie sobie jakąś nową partnerkę, która będzie dobrą mamą dla małej? Naprawdę chciałbym się powstrzymać od potępiania moralnego autorki (jestem pewien, że zrobią to za mnie inni) - ale to co zrobiła to przykład najobrzydliwszego, najprymitywniejszego egoizmu. Dla dobrej zabawy zepsuła życie najbliższych. Zero zasad, zero uczuć, zero pomyślunku.

Mia1986

Dziewczynka i tak bedzie miała problemy z matka. Nie wiem co gorsze, tu musiałyby wypowiedzieć sie osoby, które zostały porzucone

Wredna90

Mądry i konkretny komentarz. A do autorki apel, zastanów się dziewczyno czego chcesz. Dziecko to nie zabawka, nie możesz się nim zajmować jak Cię najdzie ochota a jak już Ci przejdzie to rzucić w kąt. W jedną albo drugą stronę, jesteś matką i bierzesz za to odpowiedzialność, albo to Cię przerasta i usuwasz się w cień.

MatyldaS

Dziwne, że kiedy facet odchodzi od rodziny, to nikt mu nie mówi, że powinien zniknąć z życia dziecka. Wręcz przeciwnie. Wszyscy krzyczą, że ojciec ma takie same prawa jak matka, że kobieta nie ma prawa ograniczać dziecku kontaktów z ojcem, że rozwodzimy się z partnerem, a nie z dzieckiem itd. A teraz, kiedy matka odeszła, to ma zniknąć całkowicie z życia córki. Przecież nie musi wracać do byłego męża, żeby być obecna w życiu swojego dziecka. Oboje mogą ułożyć sobie życie z kimś innym, a jednoczesnie być rodzicami dziewczynki. Jest mnóstwo rodzin, gdzie facet odszedł do innej, a mimo to spotyka się regularnie z dziećmi.

Melancholija

Pewnie za 10 lat doda kolejne wyznanie jak to żałuje, że córka nie chce jej znać i, że żałuję, że tak rzadko ją odwiedzała. Ona się nie nadaje ani na bycie matką ani na żadne relacje.

Whiteknight

MatyldaS, ja w pewnym momencie chciałem, żeby ojciec już zniknął z mojego życia i moje otoczenie się ze mną zgadzało. To argument anegdotyczny, ale podejrzewam, że to wszystko zależy od relacji między rodzicem a dzieckiem. Jeśli kogoś porzucasz, nie nękaj go kontaktami raz na kwartał, bo to dużo bardziej bolesne niż całkowicie odcięcie się.

Dragomir

Przecież napisała że nadal kocha Mateusza. Wiesz lepiej od Autorki, co ona sama czuje?

Dragomir

Czy to się wyklucza? Często doceniamy coś dopiero wtedy, kiedy to tracimy.

Mia1986

Do Dragomir: nie wiem na pewno. Stad w mojej wypowiedzi w moim odczuciu, czy w mojej opinii. Dopóki była z Wiktorem było super. Nie czuła tesknoty, rzadko odwiedzala corke i na krotko. Zachlysnela sie nowym zyciem. Pytanie brzmi: czy gdyby nie ciaza, przez ktora stracila Wiktora tesknilaby za mezem i corka? Z tego co pisze mysle, ze nie. Przecież bylo super. Dopiero ostracyzm przyjaciol i samotnosc sklonily ja do rozmyslan o tym co stracila. W wyznaniu nie dominuje tesknota za mezem, raczej za dawnym zyciem, kiedy wszystko było mniej ekscytujace, ale proste, jasne i przyjemne. Teraz jej zycientakie nie jest.

QueOlka Odpowiedz

Gówno prawda. Zostałaś na lodzie, bez niczego i dlatego chcesz wrócić. Nie ma w tobie miłości ani do dziecka, ani do byłego. Czysta wygoda.

Wrath1 Odpowiedz

Coś mi się zdaje, że gdyby tamten Cię nie zostawił, ani myślałabyś o powrocie do męża. A tu jak gołą dupą w pysk. Fajnie, że Mateusz ma łeb na karku i widzi, co się kroi.

badar2 Odpowiedz

Ty wstrętna głupia babo. Własne dziecko zostawiłaś a teraz skomlisz bo cię kochanek kantem puścił. Nie dziwie się, że były mąż wcale nie chce z tobą rozmawiać. Facet chce dobrze, buduje rodzinę z taką dziwką a ta leci zostawiając go, olewając dziecko. Ciesz się, że możesz córkę widzieć i chwała dla faceta za to , że cie w dupe nie kopnął. Nienawidzę z serca takich wywłok, zwłaszca, że z samej wiadomości wynika, że i tak mimo wszystko do łba nic nie doszło, nawet jeśli chodzi o córkę.

anula3366

Mam takie same odczucia jak badar2

Kurina3

Zauważyłam, że kobiety, które zostawiają swoje rodziny są o wiele surowiej oceniane niż mężczyźni.

Softkitty1

Zrobiła to co mnóstwo facetów: atrakcyjna kochanka, kop w dupę żony i dziecka, bo życie rodzinne ich przerasta a gdy kochanka ich rzuca przychodzą jęczeć do ex żony że chcą wrócić. Babka z wyzwania wzięła z nich przykład.

SpencerPootis

Softkitty Nikt cię nie pytał o zdanie, mizoandryczna incelko.

Softkitty1

Nie ma kobiet inceli. Mam dostęp do seksu kiedy tylko chce. Nie musisz pytać mnie o zdanie, mogę sobie napisać i 200 komentarzy.

Erick76

Są kobiety incele, tylko nazywaja sie inaczej- feministki

Softkitty1

Incel to ktoś w niechcianym celibacie. Feministka może wybrać dobrowolny celibat. Nawet brzydka kobieta znajdzie chętnego na seks. Mogę być tłusta a i tak znajdę chętnego. Mogę mieć 70 lat a i tak będzie jakiś chętny. Po prostu będzie mniej atrakcyjny i nie będę mieć takiego wyboru jak młode i zgrabne koleżanki ale chętny zawsze będzie. Wystarczyłoby wrzucić ogłoszenie do neta. Nawet ogłoszenia w stylu "puszysta w średnim wieku" mają amatorów. Wielu mężczyzn jest niezwykle chętnych na niezobowiązujący seks, przez co każda zainteresowana kobieta znajdzie kochanka.

Kurina3

@softkitty to prawda, kobiety zawsze mogą znaleźć chętnego na seksy. Tylko faceci mają wieczny problem, żeby wsadzić gdzieś te swoje suche, incelskie fiuty

Vito857 Odpowiedz

Ja krótko. Zostawiłaś męża i córkę na pstryknięcie palcami. Gdyby cię kochanek nie zostawił to miałabyś ich nadal w dupie. I zgadzam się z końcówką - nie masz teraz nic.

NickCave Odpowiedz

On niekoniecznie "lubi" być tatą, zwłaszcza samotnym. Został do tego zmuszony.

Raz23babajagapatrzy Odpowiedz

Nie mieszaj Mateuszowi w glowie. Podjelas decyzje, teraz to ty musisz zyc z jej konsekwencjami. Jednak zastanow sie zanim znowu porzucisz corke. Bycie matka/ojcem to nie kwestia lubienia, a odpowiedzialnosci. Jak teraz ja zostawisz, to lepiej, zebys za pare lat sobie o niej nie przypomniala i nie probowala "budowac wiezi".
Co bylo to bylo, masz kupe zycia przed soba. Tylko zastanow sie 100x zanim znowu podejmiesz jakas decyzje, bo niektore konsekwencje zostaja z nami na zawsze.

Marzenkies Odpowiedz

I zdałaś sobie sprawę z tego, jak bardzo "kochasz" swojego byłego męża dopiero wtedy, kiedy kochanek kopnął cie w cztery litery? Bardzo jesteś dojrzała... Ty po prostu nie chcesz być sama i tyle. Nie wątpię, że przy kolejnej okazji na "emocjonującą" znajomość znów zniszczylabyś życie jemu i waszej córce. Mądry z niego facet, że trzyma cię na dystans. Raz się puściłaś, puścisz się znów i on widać o tym dobrze wie.

DisabledBunny Odpowiedz

Powinnaś dać w końcu święty spokój byłemu i temu dziecku. Twoje zachowanie tylko rani ich oboje. Sama zrobiłaś sobie tą krzywdę. Wpakowałaś się w pierwszy lepszy romans i porzuciłaś najbliższych. To twoja kara od życia :)

AncientDragon

@Huhulala Ty też najwidoczniej masz problem przestać sugerować, że świat jest zmówiony przeciwko płci pięknej, co widać po komentarzach typu "A bo jesteś kobietą, jakbyś była facetem to miała byś łatwiej".

DisabledBunny

@Huhulala Przecież autorka wyraźnie napisała, że średnio obchodziło ją jej dziecko. Wróciła do opieki nad nim dopiero jak Wiktor kopnął ją w dupe. Tacy ludzie się nie zmieniają więc jak się kolejny facet przy niej zakręci to znowu będzie miała dziecko w dupie i będzie "imprezować żeby odbić sobie młode lata". Lepiej żeby nie było jej w życiu tego dziecka w ogóle w takiej sytuacji.

Softkitty1 Odpowiedz

Cóż wielu facetów opuszcza swoje dzieci i ich marki. Dziecko zostaje z kobietą bo faceta bycie ojcem przerasta. U was jest odwrotnie. Zachowanie niepoważne i nieodpowiedzialne, ale skoro tyłu kolesi z tym żyje to i ty przeżyjesz.

SpencerPootis

Takie rzeczy robi tylko mały procent. To wy baby ciagle uciekacie od dzieci do kochanków, którzy i tak kopią was w dupę przy najbliższej okazji. Zatem weź zamknij już ta mordę, naczelna incelko i wracaj do pokoju bez klamek, przyjąć kolejne leki.

Softkitty1

Niegrzeczny kundelku wracaj do komórki pod schodami, która dla ciebie przygotowałam. Wiesz, że nieładnie jest pyskować i być takim niegrzecznym chłopczykiem. Dobrze że w realu jesteś posłuszny i bez szemrania pastujesz moje buciki ❤

Zobacz więcej komentarzy (7)
Dodaj anonimowe wyznanie