Tydzień temu koło północy zbudziła mnie głośna muzyka. Dobiegała z pokoju mojej 15-letniej córki. Od razu się zezłościłem, bo dobrze wie, że wstaję wcześnie rano do pracy. Szybko wstałem z łóżka i poszedłem w kierunku jej pokoju. Zanim otworzyłem drzwi córki usłyszałem, że słucha Niemena. Bez wahania wróciłem z powrotem do swojej sypialni.
Dodaj anonimowe wyznanie
po prostu się wzruszył, że jego dziecko słucha tak pięknej muzyki a nie współczesnego brzdękolenia ;)
Współcześnie też nagrywa się dobrą muzykę, tylko trzeba dobrze szukać. ;)
Oo jestem w podobnym wieku Twojej corki i tez slucham Niemena.Uwazam ze stare piosenki są wspaniałe i tylko takie słucham.Zawsze puszczam na słuchawkach Niemena przed snem :)
Czyli twój sen był nieważny, bo córka słuchała Niemena? Rozumiem, że jakby słuchała Łan Erekszyn czy inne Hany Montany to byś jej zrobił awanturę? A mówią, że baby nielogiczne...
Piosenki Niemena coś uczą, nie tak, jak inne piosenki bez sensu, o seksie, ćpaniu
Dobra, przecież nie mówię, że Niemen to dziadostwo. Doskonale wiem, że to wspaniałe utwory i świetnie jest ich słuchać, szczególnie kiedy robią to dzieci, ale nie w środku nocy na cały regulator... Tylko o tę niekonsekwencję mi chodziło.
Może nie było to nielogiczne, co faktycznie niekonsekwentne.
Bardzo fajnie że córcia lubi twórczość Niemena, jednakże hałasowanie o północy jest trochę niegrzeczne biorąc pod uwagę, że tato wstaje wcześnie do pracy.
Mogłaby nawet i Radia Maryja słuchać ale nie na cały regulator o północy!
Myślę, że córka autora nie zdawała sobie sprawy z akustyki domu czy też mieszkania. Ewentualnie straciła poczucie czasu lub zapomniała, że inni o tej porze śpią. Być może to był tylko jednorazowy wybryk. Tak czy inaczej, wątpię, że celowo chciała utrudnić komuś sen. Jestem za unikaniem niepotrzebnych konfliktów i nie widzę powodu, dla którego awantura w takiej sytuacji byłaby lepszym rozwiązaniem od zwykłego zwrócenia uwagi. Wtedy wszyscy mają zepsuty humor. Jednak wiadomo, że zdenerwowany człowiek, w dodatku wyrwany ze snu, nie rozważa tego pod tym kątem. Chce tylko wyładować swoją złość i mieć pewność, że już nikt więcej mu nie przeszkodzi. Autor po prostu został udobruchany, kiedy usłyszał, jakiej muzyki słucha jego córka i zaniechał walki. Najwyraźniej ucieszyło go to na tyle, że mógł pogodzić się z hałasem i spokojnie zasnąć.
Czy ja wiem, czy Niemen jest taki wspaniały... Teksty ma spoko, ale stylu i głosu nie trawię.