#X3O84

Jako mały berbeć siedziałam sobie w ogromnym starym fotelu i między mamą a mną wywiązał się taki o to dialog:
(Ja): Mama?
(Mama): Tak kochanie?
(Ja): Mama mogę?
(M): A o co chodzi?
(Ja): Ale mama mogę?
(M): Powiedz mi, o co chodzi, to się zastanowimy.

Jako małe, kochane dziecko postanowiłam oczywiście nie dać za wygraną i jeszcze kilka razy pomęczyć mamę pytaniem "Czy mogę?" bez wyjaśnienia jej, o co mi chodzi. Po kilkunastu moich "atakach" mama albo straciła cierpliwość, albo była już bardzo ciekawa, co takiego chcę zrobić, więc zgodziła się. Po usłyszeniu długo wyczekiwanego "Tak, możesz" uśmiechnęłam się radośnie po czym... zsikałam się na fotel.

Nie wiem, co działo się później i nie pamiętam, co stało się z poduchą z fotela. I do tej pory nie wiem, czemu to zrobiłam.
Lajstrygon Odpowiedz

Poducha... Powiadasz, chodzi o tą w której znaleziono 70.000$?

Trepcio Odpowiedz

Ciekawe, jak szybko rodzicielka Twa zgodzi się na coś, o co prosisz...

karola18 Odpowiedz

Hahahah... geniusz ;D

gruba06146 Odpowiedz

: D

Spodnie Odpowiedz

Jak nie wiesz co się stało później to być może to akcja ci się przyśniła.

blablablabla

Wtedy by się zsikała do łóżka xS

grzesiek1211

Jako "mały berbeć". Pamięta prawdopodobnie dlatego że ktoś mu opowiedział i utrwalił jako wspomnienie, dlatego logiczne że nie pamięta jak się skończyło

Dodaj anonimowe wyznanie