#hxdug
Na kanapie, w miejscu, w którym przed chwilą spoczywał mój tyłek, była sporych rozmiarów czerwona plama... Tak oto okres przyszedł do mnie bez uprzedzenia i z tygodniowym wyprzedzeniem. Niewiele myśląc złapałam za kawałek pizzy z sosem paprykowym, wtarłam ją w kanapę i... usiadłam na tę plamę. Przyjacielowi powiedziałam, że pizza spadła mi nieszczęśliwie na kanapę między skrzyżowane nogi przy siedzeniu po turecku... Pomyślicie, że to strasznie głupie... i macie rację, ale chłopak uwierzył i zapewniał mnie, że to nic takiego.
Wieczór spędziłam na szorowaniu kanapy.
Nigdy nie zapomnę wstydu jaki wtedy czułam i do dziś zastanawiam się, czy Michał na pewno nie domyślił się prawdy.
Oczywiście że się domyślił. Nie jesteście przecież parą. Gdyby ktoś wcierał w moją kanapę pizzę z sosem paprykowym, szybko zakończyłbym znajomość. Wypadki się zdarzają ale głupota (często postępująca) na ogół zostaje.
A jak byś zareagował gdyby tobie koleżanka na kanapie zrobiła okresową plamę? To jest strasznie przewalona sprawa ten okres, bo krew jest bardzo rzadka i bardzo farbująca, więc wystarczy moment. A nie masz nad tym kontroli i praktycznie nie czujesz tego :/ takiej sytuacji jak opisała autorka praktycznie nie da się uniknąć. I o ile dziewczyna podoba się facetowi, to będzie delikatny. Ale jak się nie podoba, to faceci potrafią być naprawdę okrutni i mało empatyczni.
Co innego gdyby Gzymsiorowi puściły zwieracze i zamiast syknąć, obsrałby komuś kanapę na rzadko. Wtedy by to był wypadek i zakończenie znajomości przez kogoś z tego powodu uznałby za małostkowe.
Już myślałem że to był Michał Wiśniewski, i usiadłaś mu na głowie i wtedy dostałaś okresu, ale nikt nic nie zauważył bo on ma i tak czerwone włosy.
Być może się domyślił, ale dojrzale zareagował. Że też ja nigdy nie trafiłam na takiego faceta