#hxYkI
To właśnie jest ta jedna osoba, która potrafi przytulić, ale i walnąć w ryj, mówiąc "Kocham cię, bracie, ale ogarnij się".
Piszę to wyznanie, ponieważ właśnie zdiagnozowano u niego raka kości. Jeżeli on umrze, to nie będę miał już nikogo. To jest jedyna osoba, której potrzebuję, żeby się nie posypać i nie pójść na tory.
GG 53733332. Czasem nawet obca osoba po drugiej stronie jest dużo w stanie zrobić.
Nie idź na tory, jak już serio będziesz chciał się zabić, to nie psuj innym dnia przez opóźnienia. No i maszynistom nie rób traumy. Serio.
Akurat się zgadzam. Samobójcy akurat wybierali sobie tory przez które przejeżdżał "mój" pociąg. 18godz. Ty wracasz zmęczona po całym dniu zajęć, nie śpisz od 4:30, więc masz chęć się tylko położyć, a tu komunikat o opóźnieniu godziny/dwóch bo samobójca... I nie, nie mam współczucia dla nich - każdy ma problemy i jakby miał przez nie sie zabijać toby ludzkość wyginęła. Poza tym są egoistami, którzy w ten sposób uprzykrzają życie innym, nie wspomne o maszyniście.
Mi tu nie chodzi o to, żeby wcale się nie zabijać, bo za tym stoi szereg różnych działań, nie tylko tych o podłożu „bo mam problemy życiowe”, ale też choroby psychiczne, chociażby depresja. Mi jest żal ludzi, którzy przegrywają z chorobą, albo którzy sobie nie radzą tak bardzo, że nie widzą innego wyjścia, ale po prostu po co swoją śmiercią uprzykrzać życie innym ludziom, tym bardziej niepowiązanym, obcym. Jasne, że pewnie jest to najskuteczniejszy sposób na śmierć, ale dla chcącego znajdą się też inne skuteczne metody.
Ale wy ogarniacie, że samobójcy nie myślą logicznie, a to co piszecie jest po prostu szczytem obleśności, prawda?
Szczytem obleśności ponieważ? Ponieważ myslą egoistycznie? Są inne sposoby popełnienia samobójstwa, nie muszą od razu wstrzymywać ciągu komunikacyjnego. Zapytaj się maszynisty jak się czują gdy pociąg przejedzie po kimś, niektórzy mają traumy, nie mogą przez to spać po nocach bo jakiś kretyn musiał skoczyć pod pociąg. Nie mam szacunku do osób, które nie mają dla innych, i nie ważne czy żyją czy nie.
Mówię to jako osoba, która setki, jak nie tysiące, razy obmyślała swoje autounicestwienie. Nie będę rzucała dowodami anegdotycznyni, bo to żadne dowody, ale w moim przypadku takie rozważania były jak najbardziej logiczne - w sensie widziałam rozwiązania inne, niż spowodowanie paraliżu komunikacyjnego. Może mam spaczony umysł, ale dla mnie takie rozmowy i dawanie „złotych rad” nie jest obleśne.
Samobójstwo egoizmem... Aha. A więc jesteście TYM typem ludzi.
Generalnie mieszkam w Warszawie i to jest nie do zliczenia ile razy w tygodniu jest komunikatów o tym, ze metro nie pojedzie, bo ktoś wpadł pod tory albo zostawił bagaż. Naprawdę można się już zdenerwować, kiedy po całym dniu człowiek nie może normalnie wrócić do domu albo spóźni się do pracy, bo znowu to samo. Nie wspominając, ze najbardziej szkoda maszynisty, który nic nie może zrobić jak ktoś nagle rzuca pod koła pędzącego pociągu
kitsunemi, samego samobójstwa nie uważamy za egoizm. Jedynie fakt, że taki samobójca może niepotrzebnie uprzykrzyć życie innym.
Tak jakby kupienie gnata na ruskim bazarze stanowiło problem. Kilka słów i sprawa załatwiona. A jak będzie niewypał to może ktoś dzięki temu przeżyje, co na przykład przy truciu się tabletkami, rzuceniu pod pociąg jest raczej mało prawdopodobne.
@Aliccjaa Generalnie też mieszkam w Warszawie i takie sytuacje zdarzają się maksymalnie 4 razy w miesiącu. Bez przesady to nie jest do 'nie zliczenia'. Chyba,że jeździsz innym metrem ;)
Nawet jeżeli tak by się stało, że i on opuściłby Cię w ten sposób, nie rób sobie nic złego. Żyjąc dalej uhonorujesz jego życie i wsparcie, jakie okazał Ci gdy był przy Tobie. Wiesz że tego by właśnie chciał.
GG 1995443
GG 366671. Zrobisz z numerem co będziesz chciał, będę czekać gdybyś tego potrzebował.
Masz teraz szanse, zeby na chwilę móc odłożyć swoje problemy na bok i wspierac swego przyjaciela w jego walce o powrot do zdrowia. Jakkolwiek dziwnie to nie zabrzmi, to właśnie musisz zrobic- teraz byc silnym dla niego. Nie mysl, co zrobisz sam jesli on odejdzie. Mysl o nim. Tylko i wyłącznie. Tak, aby teraz on czuł, że ma przyjaciela, a nie jest tylko od wycierania twoich lez...
Może to zabrzmi trywialne Autorze, ale.. masz nas:) podaj swój nr GG, czy jakiś inny namiar na siebie, a zapewniam Cię, że nie zostaniesz z tym wszystkim sam!
Rak to nie wyrok, trzymajmy kciuki za ciebie i kolege!
Teraz Ty będziesz dla niego wsparciem. Mam nadzieję, że wszystko się dobrze ułoży
Bądź silny dla tego przyjaciela. On był przy Tobie gdy go potrzebowałeś, teraz to on potrzebuje Ciebie.