Co roku, a nawet kilka razy w roku, ogłaszana jest kolejna data końca świata. Zazwyczaj całkowicie mnie to nie obchodziło, ale jakoś przed ostatnim zbliżającym końcem miałam dziwne przeczucie, że tym razem się sprawdzi. Nawet się trochę przygotowałam, zatankowałam samochód do pełna, do piwnicy zaniosłam koce, no i zrobiłam nieszczęsne zakupy (dlaczego nieszczęsne, zaraz napiszę). Końca świata oczywiście nie było, a dla mnie został problem. Zapasy wody, baterii, świec, makaronu, ryżu, oleju, mąki itp. jeszcze jakoś zużyję, ale na konserwy, których nikt w domu nie je, nie mam pomysłu.
Najgorsze jest to, że o moich przygotowaniach nikt nie wie. Wszystko robiłam w tajemnicy, żeby mnie rodzinka nie wyśmiała. Za każdym razem, jak mąż schodzi do piwnicy, modlę się, aby nie zajrzał do drugiej jej części, gdzie wszystko ukrywam. Moje nieszczęsne zakupy stały się moim utrapieniem, jak mąż się dowie, będzie się ze mnie do końca życia śmiał.
Nigdy więcej nie uwierzę w żadne przepowiednie.
Dodaj anonimowe wyznanie
A na jakiś cel charytatywny, albo zbiórke żywności? Przecież są takie akcje tylko wyszukać trzeba. Dać studentom albo sprzedać, albo zatrzymać bo kto wie co się w tym życiu jeszcze stanie :P
@C2U mi osobiście głupio byłoby sprzedać konserwy warte 2 złote
@C2U, proszę nie zaniżać wszystkich studentów do swoich standardów.
Wczoraj w moim mieście nawet była akcja "Pomóż dzieciom przetrwać zimę" i z tego co wiem inne miasta też takie rzeczy organizują, może autorka tam coś rzuciła?
Bla bla bla wielkie mi zaniżanie, darmowe jedzenie przy małym budżecie zawsze jest mile widziane. Konserwy nie są jakimś złem.
Chwila chwila. Dlaczego piszecie C2U skoro tu nie ma jego komentarza...
@HerbatkazMiodem - bo najwyraźniej usunęła komentarz :) tak, da się. Ktoś odpowiedział na komentarz, który został usunięty i potem tak to wygląda
@OstatniHorkruks jeśli ktoś już odpowiedział na jej komentarz lub po minięciu kilku godzin, komentarza nie można usunąć, a więc C2U prawdopodobnie usunęła konto bo tylko wtedy kasują jej się wszystkie posty...
Wątpię, by taki aktywny użytkownik usunął konto przez jeden głupi komentarz.
Może rozdaj bezdomnym?
Albo wystaw na sprzedaż na jakieś grupie.
> będzie koniec świata
> robię zapasy bo na pewno przeżyję
Do tego w zapewne, zwyklej, najzwyklejszej piwnicy, bo jej dom zostalby w stanie nietknietym xD
Koniec świata to koniec swiata. Po co zapasy, skoro nie bedzie świata, czyli ludzi też nie będzie.
Jedno pytanie. Po kij robić zapasy, skoro ma być *koniec świata*? Myślisz, że planeta wybuchnie, ale Twoja piwnica wytrzyma?
Zatankowałaś samochód do pełna żeby w razie czego odjechać na Marsa czy co?
Po ostatnim końcu świata siedziałem przez 3 miesiące w podziemnym bunkrze ze zbrojonego żelbetonu z zapasem jedzenia i artykułów niezbędnych do życia na pół roku.
Nie dlatego, że wierzyłem w koniec świata... Zwyczajnie zapomniałem o urodzinach żony :/
żelbetu
Jak będzie się zbliżał kolejny armagedon to sprzedaj naiwnym...
Przekaż do caritasu. Produkty długoterminowe bardzo się przydają.
Wiedziałam ostatnio na OLX ktoś sprzedawał konserwy turystyczne. A mogłam kupić żeby się jednak mąż nie dowiedział XD