#huQTG

Parę dni temu wybrałam się na stację w celu zatankowania samochodu. Jako że moja bestia ma już swoje lata to i instalacja LPG już nie pierwszej młodości, dlatego sama gazu nie tankuję (trzeba butlę odkręcać, zakręcać, uważać, ogólnie dmuchać i chuchać). Tym razem wyręczał mnie mój chłopak.

Umówiliśmy się na stacji. Tak więc stoimy, on tankuje, ja czekam. W tym samym czasie z parkingu przed dystrybutorami zaczął wyjeżdżać młody jegomość. Albo podpity albo zmęczony, cofając idealnie wbił się w lewą stronę mojego przedniego zderzaka, prawą stroną swojego tylnego. Pan nie zwracając uwagi na zdarzenie, mnie machającą rękami ani mojego lubego idącego do niego w celu wyjaśnienia, perfidnie odjechał.

I tu pole do popisu miała karma. Kierowca na tyle przejęty, uciekając wpadł jeszcze na metalowe słupki, dokładając tym samym do wgniecionego tyłu, wgnieciony przód. Jednak uciekł, a jedyne co udało nam się zapamiętać i uzyskać z monitoringu to markę, model, kolor i początek rejestracji.

Mój dzielny samochód skończył na szczęście jedynie z rysą na plastiku pod przednią lampą, a jak się dowiedziałam od policji sprawca po przejechaniu dwóch kilometrów wymusił pierwszeństwo na skrzyżowaniu i dołożył sobie rozbity bok.

Tak oto pan stracił masę pieniędzy, prawo jazdy, czas, nerwy i godność.
daimey Odpowiedz

Karma zawsze wraca ? w takich sytuacjach, człowiek traci wiarę w ludzi, moja mama kiedyś wyszła do sklepu i nagle niespodzianka poobijany samochód (nie pamiętam co dokładnie było zniszczone) jak przyjechała policja to oczywiście nikt nic nie widział i nic nie wie ? Także za naprawę trzeba było zapłacić z własnych pieniędzy, a sprawca pozostał bez kary, chamskie zachowanie no, ale cóż.. jaki kraj tacy kierowcy ?

gdziejestmojsos

"jaki kraj tacy kierowcy"...

gracja4

nie ma co ukrywać w Polsce jest dużo takich prostakow wiadomo ze nie wolno wrzucac wszystkich do jednego worka ale taka jest prawda

Lennox

chyba nie byłaś we Włoszech....

Jocker

Bez przesady.
Jest wielu chamskich kierowców ale Ojczyzny w to nie mieszaj.
Za to pojedz do centrum Londynu lub do Włoch.
Niekiedy strach iść po chodniku.

ZieloneMleko Odpowiedz

Ale burak :o

Leftismer Odpowiedz

Wg mnie musiał być podpity...
Aczkolwiek korzystając z okazji napiszę coś o kulturze na drodze. Otóż sporo osób sądzi, że młodzieńcy w beemkach zazwyczaj są największymi burakami, tylko dlatego, że szybko jeżdżą i kręcą silnik na wysokie obroty. Tymczasem zdaje się być dokładnie odwrotnie - w większości sytuacji, kiedy ktoś mnie przepuszcza, czy to na pasach, czy na drodze podporządkowanej, są to właśnie młodzi panowie w betach, audi, albo czymś podobnym.
Ot takie przemyślenie :)

amyy Odpowiedz

Tankowanie gazu, to nie straszne rzeczy - odkręcić, postępować wg instrukcji i zakręcić. Nic trudnego nie róbmy panie z siebie ciołków, co nie potrafią zatankować :P

Ah ci kierowcy, dobrze mu tak! Przecież na stacji są kamery i tak wyłapałoby go. Nie wiem, co on myślał

Wiem, że to nie wielka filozofia, ale u mnie zakręcona jest butla ze względu na nieszczelność, wiec trzeba znac sie na butlach gazowych, czego niestety nie opanowałam :( może w przyszłości, bo samochód już zmieniłam :))

Andre8 Odpowiedz

To, co dajemy komuś, wraca ze zdwojoną siłą(albo ze ztrojoną, jak w ww przypadku :) )

deathlydaisy Odpowiedz

Cebulandia ?

Dodaj anonimowe wyznanie