#hte4Z
Dziś synek zapytał się, czy możemy iść odwiedzić jego koleżankę Kasię z osiedla. Zgodziłam się i całą rodzinką poszliśmy do Kasi (jej rodzice to nasi dobrzy znajomi). Wyobraźcie sobie nasze miny, kiedy podchodząc do bramy synek wyciąga z kieszeni przebiśnieg i swoje zabawkowe radyjko grające piosenkę z Toy Story i krzyczy "Kasia, będziesz moją dziewczyną?" :)
Zgodziła się?
Właśnie, jak zwykle nie ma najważniejszej informacji :D
Jak zawsze nie powiedzą najważniejszego :(
Ja bym nie odmówiła :-)
Domyślam się, że było "zostańmy przyjaciółmi" xD
Romantyk :-) od małego uczy się zabiegania o kobietę
Gorzej jak po (potencjalnym) odrzuceniu stwierdzi, że mama źle mówiła i to nie działa ;)
"Kaśka! Jakiś wariat z harmonią na dole Cię woła!"
Muszę powiedzieć, że urocze są małe dzieci gdy wyznają sobie uczucia
Mały dzentelmen. :) Widać, że tata jest jego wzorem do naśladowania. :)
Uroczy chłopak ^^ Oby wyrósł z niego taki dżentelmen :)
Jak uroczo i romantycznie w jednym.
Też tak spróbowałem w gimnazjum, ale nieco inaczej się skończyło. Zostałem uznany za stalkera i przez długi czas się na mnie dziwnie patrzyła i nie odzywała. Ale koniec końców kilka lat później była ze mną, a ja wiedziałem że to ta jedyna. Szkoda tylko, że odeszła. Pamiętam o niej każdego dnia.
Czemu jak zwykle brakuje najważniejszej informacji?
A za 20lat wyznanie tu przeczytamy chłopaka, który wiedział już ze jego żoną będzie Kasia, bo byli narzeczeństwem od 5roku życia 😁