Kilka (kilkanaście?) lat temu, za czasów pięknej podstawówki byłyśmy z siostrą bardzo zaangażowane w życie naszej parafii. Do tego stopnia, że gdy zmarł nasz proboszcz - naprawdę cudowny człowiek - ustawiłyśmy na komputerze wspaniałą tapetę, dzieło godne najlepszych mistrzów painta: czarne tło, biało-czarna fotografia proboszcza i cudownie jaskrawy zielony podpis: Odszedł Pasterz od nas...
Do dziś podziwiam rodziców, że tego nie skomentowali.
Dodaj anonimowe wyznanie
ooodszeedł paasteerz naasz, coo uuukoochał luud
ooo Jeezuu dziękiii Cii za twej mękii truud
Aaaaaaalleeeeluuja, alleluja allelujaaaaaa...
Uwielbiam ten moment z kołatkami w Wielki Piątek
Aerografem namalowany ten napis? Jeśli tak to gratuluję tak dobrze wykonanej roboty :D
@Ginnungagap aeroczym? Szprejem sie mówi
@LeonardTwarz, używałeś ty painta kiedyś? To sztuka, tutaj trzeba użyć czegoś bardziej wyniosłego, a nie 'szprej' :P
Jak to dobrze, że nasz Ojciec Mateusz jeszcze młody. Jednak kiedy nadejdzie ten smutny dzień, w którym nas opuści, cały Sandomierz będzie już wiedział gdzie zamóeić nekrolog.
Marczak weź się do roboty dochodzenie trzeba zrobić
przytulmnie już z Gibalskim jedziemy na plebanię
Ciekawie musiała wyglądać
Ja zrobiłam tapetę z Mandaryna... Co się przypomni, to się zapomni... Mam nadzieje
Faktycznie, niasmowita postawa rodziców. Co za cierpliwość