#hqfHY

Mam/miałam przyjaciela, który był dla mnie jak rodzina. Bardzo go kochałam (jak brata). Wspierałam go w walce z jego problemami, niską samooceną, byłam przy nim zarówno w szczęśliwych, jak i smutnych momentach.
Wspierałam go podczas pisania pracy inżynierskiej, opiekowałam się nim podczas choroby i w trudnych sytuacjach rodzinnych, byłam jedyną osobą, która kupowała mu prezenty na urodziny czy święta. Myślałam, że to przyjaźń na całe życie.

Należy tu wspomnieć, że mój przyjaciel jest gejem. Nigdy nie miałam nic przeciwko osobom homoseksualnym. Przyjaciela wspierałam, mówiłam mu jakim jest wartościowym i zdolnym człowiekiem, że może być szczęśliwy, że nigdy nie będzie sam, bo w moim domu zawsze znajdzie się dla niego miejsce, w którym będzie mógł być sobą (bardzo obawiał się, jak jego rodzina zareaguje na wiadomość, że jest gejem).

Jakiś czas temu zaczął się w moim życiu ciężki okres (wiele problemów rodzinnych, z którymi nie umiałam sobie poradzić). Wspomnę jedynie, że nie mogłam jeść, spać, ciągle się zamartwiłam. Bardzo potrzebowałam wsparcia/obecności bliskiej osoby, przyjaciela, z którym mogę porozmawiać o wszystkim. Zawsze myślałam, że mam taką osobę w życiu, jednak byłam w błędzie.

Mój przyjaciel nie miał dla mnie w ogóle czasu. Kiedy prosiłam go o rozmowę, to mówił, że możemy popisać, bo on nie ma teraz czasu "gadać", po dwóch wiadomościach przestawał się odzywać, kiedy już udało się nam spotkać, to siedział z nosem w telefonie, a gdy do niego mówiłam, zwyczajnie mnie nie słuchał, bo był tak zajęty przeglądaniem profili na gejowskich portalach i pisaniem z obcymi ludźmi. Nie zrozumcie mnie źle, nie mam nic przeciwko temu, żeby korzystał z takich aplikacji, ale jeżeli siedzi się przy przyjacielu potrzebującym wsparcia, to należy poświęcić mu trochę uwagi, a nie pisać z obcą osobą. Kiedy w końcu miałam już dość i powiedziałam mu, że nie ma przy mnie korzystać z tych portali, bo jak się z nim spotykam to po to, żeby z nim porozmawiać, a nie żeby patrzeć, jak siedzi z telefonem. No i zostałam nazwana homofobem.

Ja, osoba, która mówiła mu jakim jest wartościowym człowiekiem, która niejedną noc z nim przesiedziała jak było mu źle z powodu orientacji, wysłuchiwała jego żali i starała się go wspierać najlepiej jak umiała.

Zostałam okrzyknięta najgorszą, bo nie podobało mi się to, że ważniejsze ode mnie (od bliskiego przyjaciela) są obce osoby, ludzie, z którymi często tylko pisze i nawet się nie spotyka albo zobaczy się parę razy. Nie raz i nie dwa odwoływał nasze spotkania, bo spotykał się z kimś poznanym przez internet (z kimś, kogo widział pierwszy i ostatni raz), i to wtedy, kiedy ja go potrzebowałam.

Czy to tak trudno oderwać się od telefonu na kilka godzin podczas spotkania z bliską osobą? Tak trudno umówić się na inny dzień? Czy słowo przyjaciel już nic nie znaczy?
kinia96 Odpowiedz

Cóż, widocznie dla niego nigdy nie byłaś przyjaciółką. A to, że nazwał Cię homofobem to takie typowe. Ludzie wykorzystują poprawność polityczną do tego, żeby się zwyczajnie ustawić. Bo przecież nie można mnie zwolnić, bo jestem czarny i mógłbym Cię oskarżyć o rasizm. Bo przecież nie możesz mnie nazwać chamem dlatego, że w twojej obecności siedzę w telefonie, bo przecież jestem gejem i mógłbym Cię oskarżyć o homofobię.

Vampire7

Tak, jakby bycie gejem w ogóle miało coś wspólnego z byciem po prostu kulturalnym i dobrym przyjacielem. Nie wyobrażam sobie spotkać się z przyjaciółką i mówić do niej o ważnych i ciężkich dla mnie sprawach, podczas gdy ona będzie siedzieć w telefonie i mnie olewać....

michal333 Odpowiedz

Autorko moim zdaniem jesteś bardzo dobrą przyjaciółką, troskliwą i oddaną bliskim. Ten chłopak nie dość, że nie okazał ci wsparcia(które ty wielokrotnie mu dawałaś) to jeszcze niesprawiedliwie nazwał cię homofobem. Z tego co piszesz nie miał prawa tego zrobić, sama go przekonywałaś ,,jakim jest wartościowym człowiekiem" i dałaś mu odczuć, że jego orientacja nie jest dla ciebie ważna i że zawsze może na ciebie liczyć.
Miałaś prawo poczuć się źle skoro miałaś ciężki czas, a ktoś przy kim byłaś w ciężkich chwilach nie miał dla ciebie czasu bo ,,obcy ludzi " byli dla niego ważniejsi.
On zwyczajnie nie zasługuje na taką przyjaciółkę

airborn Odpowiedz

Przyjaźń jednostronna.

Ale zanim go rzucisz, musisz z nim szczerze pogadać. Ciężkimi słowami. Powiedzieć, że zawiódł twoje oczekiwania. Że nie tak definiujesz przyjaźń. Zapytać: może do tej pory dla niego byłaś tylko dobrą koleżanką? Czy naprawdę? Powiedzieć, że to cię zraniło i że straciłaś do niego zaufanie. I że jeśli tak to ty od teraz też będziesz go traktować jak jednego z kolegów/wychodzisz z relacji. Aha i to ma być na żywca, absolutnie NIE smsem i NiE telefonicznie i NIE skype.

Ale jeśli cię oleje. Jeśli dla niego to krótkie spotkanie to wysiłek ponad siły. Jeśli będzie odwracał kota ogonem, to szanuj siebie i takich ludzi traktuj co najwyżej jak znajomych. Nie matkuj-teresuj im. Ludzie jak ty zasługują na przyjaźnie z powieści i a nie pomyje po cudzym obiedzie.

TrendyLady Odpowiedz

Moim zdaniem więcej wkładasz w te znajomosc niz Twoj "przyjaciel".

bazienka Odpowiedz

no to najwyrazniej byla to relacja jednostronna
tez tak mialam, potrafilam rozmawiac do 3 rano z "przyjacielem", ktory mial dola i mysli samobojcze- wstawalam wtedy do pracy o 5:30
kiedy mi posypalo sie zycie, przez 2 tygodnie nie moglam doprosic sie o spotkanie i rozmowe, moje problemy byly zbywane

radze olac typa. ciekawe kiedy bedzie mialjakis zawod milosny i sobie o tobie magicznie przypomni?

bazienka

oczywiscie idealnie bylobyy, gdybys nim najpierw porozmawiala,jak se czujesz z jego zachowaniem i spytala,jak on postrzega wasza relacje- bo moze dla niego to zwykla znajomosc, kolezenstwo? mimo twojego trudu wlozonego w te relacje on moze ja postrzegac inaczej
jesli nie znajdzie dla ciebie czasu lub bedzie mial pretensje i cie obwini- olej dziada, najlepiej zablokuj, by nie ciagnac tego w nadziei, ze on cie doceni pewnego dnia

Achnoniewiem Odpowiedz

Jeśli dajemy od siebie bardzo dużo bezinteresownej pomocy, to niektórzy ludzie z czasem przestaja to szanować.

Miguel1234 Odpowiedz

To jest właśnie typowy gej;) myślący tylko O sobie , zadufany w sobie egoista;)

Niveam Odpowiedz

Ile ja bym dała by mieć tak fajną przyjaciółkę. On nie wie co traci, a Tobie życzę prawdziwej przyjaźni z wartościową osobą :)

KaskaDupaska Odpowiedz

Czyli nie byłaś mu tak bliska, jak Ci się wydawało. Po prostu.

Serwatka31

"Po prostu"? Nie, to określenie tu nie pasuje, bo to nie jedyny, może nawet nie główny problem.
Chore jest to, jak ją potraktował niezależnie od tego, czy była dla niego bliska.
Ludzie, którzy zarzucają każdemu, kto nie klęczy przez nimi i nie jest na każde ich zawołanie i nie zgadza się na poniżanie, rasizmy, fobie itd to straszna zaraza ostatnich czasów. Tego nie powinno się tolerować.

bazienka

relacja nierowna emocjonalnie, z tego wynika wszystko inne
dla niej on jest przyjacielem, dla niego ona znajoma i nie uwaza by mial wobec niej jakies zobowiazania

Vampire7 Odpowiedz

Serio pokaż mu to wyznanie, może coś do tego zakutego łba dojdzie...chociaż nie sądzę, bo ten facet jak widać widzi tylko czubek swojego nosa i ma bardzo egoistyczną postawę....Świetna z Ciebie przyjaciółka, szkoda, że on nie potrafi tego docenić :(

Zobacz więcej komentarzy (10)
Dodaj anonimowe wyznanie