Zbliżały się święta wielkanocne i mama zachęciła synka, żeby zrobił laurkę dla babci. Chłopiec uzbrojony w wiedzę z religii i plastyki zabiera się za pracę. Zadowolony z efektu woła mamę. Ta przerażona wpatruje się w rysunek i pyta:
"Co to jest?!"
"Jak to, co? Babcia na krzyżu!"
Co to się dzieje, że dzieci babcie tak chętnie chcą krzyżować ;-)
ambitna
bo może babcie są zgorzkniałe i wredne na starość, albo chcą dobrze jednak przesadzają z tym i wychodzi jak wychodzi
Przypomniałam sobie historię z internetu.
Zbliżały się święta wielkanocne i mama zachęciła synka, żeby zrobił laurkę dla babci. Chłopiec uzbrojony w wiedzę z religii i plastyki zabiera się za pracę. Zadowolony z efektu woła mamę. Ta przerażona wpatruje się w rysunek i pyta:
"Co to jest?!"
"Jak to, co? Babcia na krzyżu!"
Co to się dzieje, że dzieci babcie tak chętnie chcą krzyżować ;-)
bo może babcie są zgorzkniałe i wredne na starość, albo chcą dobrze jednak przesadzają z tym i wychodzi jak wychodzi
I krzyżyk na drogę.
Nie było mnie tu pare godzin i jedno wyzanie dodali? Tylko jedno?
Pytanie retoryczne, ale dzięki za odpowiedź :D
Nie, dodali jeszcze 3 ale wszystkie usuneli
Czyżby były jeszcze gorsze od aktualnych? No, no
Na miejscu autorki wyznania byłabym przeszczesliwa , że połowa komentarzy pod wyznaniem dotyczy częstotliwości dodawania wyznań.
to był sarkazm
Wait, wait, wait twoja młodsza siostra powiedziała do ciebie "mamo,, czy ja mam znane wszystkim starszym anonimowiczom zaćmienie mózgu.
Ich mama do której siostra się zwracała pewnie też była na pogrzebie ;)
Przecież nie było napisane do kogo siostra się zwróciła. Jeżeli nazwała tę osobę mama , to można wnioskować ze była to jej mama a nie autorka wyznania
Przepraszam, ale nie mogłam powstrzymać śmiechu.
.
Ach, dzieci i ich teksty ;-)
Babcia na krzyżu
.
.