#XQEcj

Od dzieciństwa mieszkałam w bloku, który otoczony był bramą. Z podwórka dało radę wydostać się jedynie gdy się posiadało klucz, ewentualnie zadzwoniło domofonem, by ktoś otworzył bramkę.

Gdy miałam jakieś 8-10 lat, bardzo zdenerwowany pan z rowerem zapytał mnie, czy mogłabym mu jakoś otworzyć. Spojrzałam na jego rower i powiedziałam "Ma pan bardzo podobny rower do roweru mojego brata". Facet nic nie odpowiedział, ale jego twarz zmieniła kolor z czerwonego na szary.
Tak! Otworzyłam mu bramę i wypuściłam na zewnątrz.
Ogar level expert.
CoSieTu777 Odpowiedz

Ten pan, to „Janusz” złodziejstwa, a ty to „Grażyna” czujności 😂

ObyNiePeklaGumka Odpowiedz

Najważniejsze, że byłaś kulturalną i pomocną młodą damą :D

Falszywekpl Odpowiedz

Niezła historia. Ja u kuzynów w warszawie byłem i nie znałem klucza od drzwi. Że mieszkali na 1 (a może drugim... nie pamiętam bo się przeprowadzili) piętrze to zacząłem z (innym) kuzynem krzyczeć do nich aby otworzyli. W końcu ten wlazł przez balkony. Ja byłem trochę młodszy i wolałem poczekać. W końcu postanowiłem poklikac trochę. Wklikałem 999... drzwi się otworzyły...

Akg

U mnie u babci można otworzyć kodem 123456 i się otworzą...

MiracolousLadybug Odpowiedz

A rower się odnalazł? 😀

NienawidzeCie Odpowiedz

Nie rozumiem. :p Przepraszam, może ktoś wytłumaczyć?

LedZeppelin

Facet ukradł rower bratu autorki

NienawidzeCie

Aaa... Dziękuję. :D Dzisiaj w ogóle nie ogarniam rzeczywistości. :p

Falszywekpl

To widać xd

NienawidzeCie

Dzięki. xD

TakaSobieKtosia Odpowiedz

Byłaś mała i nie rozumiałaś ;)

madgda Odpowiedz

Myślałam, że zostawi rower i ucieknie

Katherine Odpowiedz

Przyznałaś się bratu?

Bereniczenka69 Odpowiedz

I w ten sposób prawdopodobnie przyczyniłaś się do kradzieży roweru brata xD

Starwars

Dzięki, kapitanie!

AnonimowyWalezy Odpowiedz

Ale gosciuwa miał szczęście ;)

Dodaj anonimowe wyznanie