#XQEcj
Gdy miałam jakieś 8-10 lat, bardzo zdenerwowany pan z rowerem zapytał mnie, czy mogłabym mu jakoś otworzyć. Spojrzałam na jego rower i powiedziałam "Ma pan bardzo podobny rower do roweru mojego brata". Facet nic nie odpowiedział, ale jego twarz zmieniła kolor z czerwonego na szary.
Tak! Otworzyłam mu bramę i wypuściłam na zewnątrz.
Ogar level expert.
Ten pan, to „Janusz” złodziejstwa, a ty to „Grażyna” czujności 😂
Najważniejsze, że byłaś kulturalną i pomocną młodą damą :D
Niezła historia. Ja u kuzynów w warszawie byłem i nie znałem klucza od drzwi. Że mieszkali na 1 (a może drugim... nie pamiętam bo się przeprowadzili) piętrze to zacząłem z (innym) kuzynem krzyczeć do nich aby otworzyli. W końcu ten wlazł przez balkony. Ja byłem trochę młodszy i wolałem poczekać. W końcu postanowiłem poklikac trochę. Wklikałem 999... drzwi się otworzyły...
U mnie u babci można otworzyć kodem 123456 i się otworzą...
A rower się odnalazł? 😀
Nie rozumiem. :p Przepraszam, może ktoś wytłumaczyć?
Facet ukradł rower bratu autorki
Aaa... Dziękuję. :D Dzisiaj w ogóle nie ogarniam rzeczywistości. :p
To widać xd
Dzięki. xD
Byłaś mała i nie rozumiałaś ;)
Myślałam, że zostawi rower i ucieknie
Przyznałaś się bratu?
I w ten sposób prawdopodobnie przyczyniłaś się do kradzieży roweru brata xD
Dzięki, kapitanie!
Ale gosciuwa miał szczęście ;)