#hjfdb

Jako niezwykle ciekawskie dziecko, badając własną anatomię, odkryłam na swoim ciele mały guzek. Był on dosyć twardy i niepokojący, jednak mimo strachu o własne zdrowie i życie nic nie powiedziałam o swoim odkryciu rodzicom, po prostu po cichu liczyłam, że sam z czasem zniknie.

Każdego dnia sprawdzałam czy nadal jest, ale po paru dniach zajęta innymi poważniejszymi dziecięcymi sprawami takimi jak zabawa i kolorowanki, zapomniałam zupełnie o jego istnieniu.

Dopiero po wielu latach uświadomiłam sobie, że w dzieciństwie chciałam pozbyć się własnej łechtaczki. Teraz cieszę się, że jednak nic samo nie zniknęło ;)
faworytaSulejmana Odpowiedz

Nawiązując do innego wyznania- gdybyś coś zrobiła z tym problemem, to naprawdę mogłabyś brać zwolnienie z wf-u z powodu uszkodzonej łechtaczki 😉

Kochamanonimowe24

FaworytaSulejmana też pamiętam tamto wyznanie :D

ania88222

Ono było genialne 👏

misspralka2000

Genialne to mało powiedziane ;P

Nu88

Hahahahah, kto by tego nie pamiętał! :D

superiorvenacava

chyba uszkodzonej *łajdaczki :D

Gravity

Poda ktoś link do wyznania? ;)

Sylvie

Hahhahah

madgda

. <- obserwująca kropka ^^

MalaBestyja Odpowiedz

Ciężko jest mi sobie wyobraźić jak natknełaś się na ten "guzek"

Sensimilla

Np. Przy myciu ;)

MalaBestyja

Musiała być bardzo skrupulatna ;)

Dodaj anonimowe wyznanie