#NScqZ

Było to tuż przed świętami. Jako, że w poniedziałek był ostatni dzień szkoły, bo we wtorek wigilie klasowe, razem z moją najlepszą przyjaciółką uznałyśmy, że nie chce nam się iść na lekcje, tylko pojedziemy sobie do galerii handlowej oddalonej od naszych domów godzinę drogi autobusem, żeby nikt nas nie zobaczył. Choć nasi rodzice również się przyjaźnią i pracują w jednej firmie i wiedziałyśmy, że teraz będą w pracy, to jednak dla ostrożności wolałyśmy pojechać do dalszej galerii, niż chodzić po sklepach niedaleko naszych domów.

Nie wiem, kto był bardziej zdziwiony. My - z tego, że widzimy naszych rodziców z prezentami dla nas w ręce, czy nasi rodzice - z tego, że widzą, że nie jesteśmy w szkole...
wemniepiniondz Odpowiedz

Przypał 😋😂😁

amidala

ona czuje we mnie piniondz. B)

78FS

@amidala A ja nie.

Dothie

@amidala Ale ze Padme Amidala? ;)

CukierPuder Odpowiedz

Kiedyś postanowiłam iść z koleżanką na wagary. Poszłyśmy jedyną, mało uczęszczaną drogą wiejską - nie pomyślałyśmy, że zawsze przejeżdża tam nasza matematyczka...
Tak, uciekłyśmy ze sprawdzianu z matematyki. ;)

gdziejestmojsos

Ja kiedyś ucieklam ze sprawdzianu z matmy, spotkałam nauczycielkę i żeby jakoś wybrnąć z tej sytuacji zapytałam "Proszę Pani, a trzeba było pi policzyć?", a Pani odpowiedziała "pipo liczyć trzeba było" i się śmiała ze mnie:)

CukierPuder

Nie, matematyczka jechała do szkoły. ;) Mieszkalam na wsi, udałyśmy się drogą najmniej uczęszczaną przez okolicznych mieszkańców - ale nasza nauczycielka jeździ tam zawsze, o czym zapomniałyśmy.
Sam sprawdzian był na pierwszej lekcji. :)

MartiSmarti Odpowiedz

o hej mamuś a co tam trzymasz ;)

zagubiona Odpowiedz

przezorny (nie) zawsze ubezpieczony :D

kiwi Odpowiedz

I po prezentach :/

strafberry Odpowiedz

Chyba rodzice :P

Naciacia Odpowiedz

Na przypale, albo wcale ;)

KotiUriel Odpowiedz

Do tej pory pamiętam minę wychowawczyni jak zobaczyła mnie na placyku na osiedlu z papierosem. Tak to było jej osiedle

wesioo Odpowiedz

Pamiętam jak w liceum na wiosnę wybraliśmy się ze znajomymi na wagary i przechodziliśmy na przeciwko bloku mojej babci, na dodatek dziadek akurat stał na balkonie, ale chyba mnie nie dojrzał 😂😂😂 Za to moja przyjaciółka do dzisiaj mi to przypomina 😅

DzikiKasztan Odpowiedz

Ciekawa jestem ile miałyście lat, bo jeśli były to klasy ponadgimnazjalne, to właściwie normalne, że w tym wieku się czasem wagaruje :)

Zobacz więcej komentarzy (5)
Dodaj anonimowe wyznanie