Było to tuż przed świętami. Jako, że w poniedziałek był ostatni dzień szkoły, bo we wtorek wigilie klasowe, razem z moją najlepszą przyjaciółką uznałyśmy, że nie chce nam się iść na lekcje, tylko pojedziemy sobie do galerii handlowej oddalonej od naszych domów godzinę drogi autobusem, żeby nikt nas nie zobaczył. Choć nasi rodzice również się przyjaźnią i pracują w jednej firmie i wiedziałyśmy, że teraz będą w pracy, to jednak dla ostrożności wolałyśmy pojechać do dalszej galerii, niż chodzić po sklepach niedaleko naszych domów.
Nie wiem, kto był bardziej zdziwiony. My - z tego, że widzimy naszych rodziców z prezentami dla nas w ręce, czy nasi rodzice - z tego, że widzą, że nie jesteśmy w szkole...
Dodaj anonimowe wyznanie
Przypał 😋😂😁
ona czuje we mnie piniondz. B)
@amidala A ja nie.
@amidala Ale ze Padme Amidala? ;)
Kiedyś postanowiłam iść z koleżanką na wagary. Poszłyśmy jedyną, mało uczęszczaną drogą wiejską - nie pomyślałyśmy, że zawsze przejeżdża tam nasza matematyczka...
Tak, uciekłyśmy ze sprawdzianu z matematyki. ;)
Ja kiedyś ucieklam ze sprawdzianu z matmy, spotkałam nauczycielkę i żeby jakoś wybrnąć z tej sytuacji zapytałam "Proszę Pani, a trzeba było pi policzyć?", a Pani odpowiedziała "pipo liczyć trzeba było" i się śmiała ze mnie:)
Nie, matematyczka jechała do szkoły. ;) Mieszkalam na wsi, udałyśmy się drogą najmniej uczęszczaną przez okolicznych mieszkańców - ale nasza nauczycielka jeździ tam zawsze, o czym zapomniałyśmy.
Sam sprawdzian był na pierwszej lekcji. :)
o hej mamuś a co tam trzymasz ;)
przezorny (nie) zawsze ubezpieczony :D
I po prezentach :/
Chyba rodzice :P
Na przypale, albo wcale ;)
Do tej pory pamiętam minę wychowawczyni jak zobaczyła mnie na placyku na osiedlu z papierosem. Tak to było jej osiedle
Pamiętam jak w liceum na wiosnę wybraliśmy się ze znajomymi na wagary i przechodziliśmy na przeciwko bloku mojej babci, na dodatek dziadek akurat stał na balkonie, ale chyba mnie nie dojrzał 😂😂😂 Za to moja przyjaciółka do dzisiaj mi to przypomina 😅
Ciekawa jestem ile miałyście lat, bo jeśli były to klasy ponadgimnazjalne, to właściwie normalne, że w tym wieku się czasem wagaruje :)