#hXkg1

Świeżo po osiemnastce szczęśliwa poszłam do pierwszej wakacyjnej pracy. Na czarno, w jakiejś sezonowej knajpie, bo to było jedyne miejsce, gdzie przyjęli mnie praktycznie z dnia na dzień.
Reszta obsługi to panie z Ukrainy, jakaś studentka i kilka dziewczyn w moim wieku. Szef był wzorowym Januszem biznesu i regularnie wrabiał nas w wolontariat po godzinach. Odejść można w każdej chwili, ale bez wypłaty. Taka wizja mi się nie podobała i ogólnie nie wiedziałam co mam zrobić, no ale tak całkiem położyć uszy po sobie i zapieprzać to się nie godziło, więc przez kolejne trzy tygodnie każdy klient dostawał sporo większą porcję, albo jakoś tak zapominałam doliczyć napoje. Byłam przekonana, że to genialny sabotaż, ale chyba niewiele zmienił, bo szef nawet nie zauważył, że ma jakieś straty.
Ready Odpowiedz

Myślałaś, że szkodzisz, a tymczasem klienci dostawali więcej jedzenia za dane pieniądze. Później pewnie wracali, ba zapraszali więcej ludzi, bo spoko oferta :D

Caldas Odpowiedz

Byłaś młoda i głupia, że dałaś się wrobić w pracę na czarno, mam nadzieje że już nie popełnisz tego błędu.

CB500

Obawiam się, że nie dotyczy to tylko młodych...

Fantom

Szczesliwatrzynastka
W sieciowych fast foodach zawsze szukają rąk do pracy i zawsze dostajesz umowe. Ba, do tego o pracę a nie jakąś śmieciówe.

bloodline

Mieszkam w UK i wczoraj poszlam do pracy do polskiego sklepu na czarno, powiedzieli mi ze dostane wyplate normalnie po skonczeniu shiftu i po 5 godzinach skonczylam i sie zapytalam o pieniadze a oni ze nie moga mi wyplacic bo nie umialam sobie poradzic z krojeniem miesa... i omalo bym sobie palca nie uciela i klient na mnie krzyczal ze za malo szynki mu pokroilam :) a training nawet nie mialam bo nikt mi nic nie pokazal tylko mnie na gleboka wode rzucili :))) jest mi przykro ze przepracowalam 5 godzin i nie dostalam nic, wydalam pieniedze na bilet zeby tam pojechac bo mam kawalek... moj szef z mojej legalnej pracy mi powiedzial ze to jest najglupsza rzecz jaka zrobilam ze sie zgodzilam na taka prace bo mnie wykorzystali i pracowalam za free.. nie moge tego zglosic bo sama popadne w problemy i bede musiala zaplacic kare za nielegalna prace.. moj szef za to zrozumial ze potrzebuje wiecej pieniedzy bo mam za niedlugo 18 urodziny i musze oplacic za impreze :(

I wybaczcie polskie znaki bo mam angielskiego Maca i nie umiem zmienic klawiatury na polski

Angel12345 Odpowiedz

Pewnie nie zauważył bo tak januszował że był sporo na plusie.

rocanon Odpowiedz

Trzeba bylo zgłosić faceta do inspekcji pracy. Tacy "Janusze biznesu" istnieją tylko i wyłącznie dzięki takim naiwniakom nie znających swoich praw.

HenrykGarncarz

No jasne, instytucja nie działa idealnie to lepiej nie zrobić nic i dać się doić...

HenrykGarncarz

To tez. Ale jak już się ją zmieni, to co szkodzi zgłosić? Nie zadziała, to nie, a nuż się uda i szef będzie w dupiu 🤷🏼‍♀️

Awtroil Odpowiedz

Trzeba było nasłać na faceta sanepid, czy inspekcje pracy.

bazienka Odpowiedz

bylo wyliczyc ile ci sie nalezy, wziac pieniadze z kasy i wtedy odejsc
a na szega zlozyc donos do PIP i Urzedu skarbowego

Dodaj anonimowe wyznanie