#hTjfm

Opowiem wam o pewnym mokrym pocałunku. Zdarzyło się to w dzień imprezy integracyjnej w pracy. Ja i pewien chłopak z owego miejsca pracy wpadliśmy sobie w oko, ciepłe uśmiechy, ukradkowe spojrzenia trwały od jakichś dwóch miesięcy. Czułam, że coś jest na rzeczy, ale nie było okazji spotkać się poza pracą. Tego dnia było inaczej, posiadówka trwała w najlepsze, alkohol już zaczynał szumieć w głowie, jak to zwykle bywa, człowiek staje się trochę śmielszy. W głowie powstał plan jak wreszcie zagadać, a mianowicie pod pretekstem bólu brzucha spytałam towarzystwo, czy ktoś mógłby zamówić mi taksówkę. Kolega jako jedyny niepijący (kierowca) zaproponował mi podwózkę.

Wszystko szło po mojej myśli, ale niestety byłam troszkę wstawiona... Jedyna taka okazja, sam na sam, a ja przecież wstawiona... Pijany umysł podpowiedział mi, że przecież jest na to sposób - pić dużo wody, podobno człowiek szybciej trzeźwieje. Wychodząc z pracy zabrałam ze sobą butelkę wody 1,5 l.

Jesteśmy w aucie, cud, miód, gadka się klei, piję wodę cały czas, co chwilę, i modlę się, żeby już wytrzeźwieć, żeby nie palnąć głupoty. Podjeżdżamy pod dom. Ja wypiłam już z litr tej wody, nie wiem, czy faktycznie coś to daje, ale poczułam się lepiej. Zatrzymaliśmy się, już chciałam iść, bo czułam ciśnienie na pęcherz, ale złapał mnie za rękę i zaczął mówić, że od dawna coś do mnie czuje. Myślę - nie, w takim momencie nie mogę wysiąść, a ciśnienie na pęcherz rosło coraz bardziej. Czułam, że zaraz po prostu się posiusiam. Nie wytrzymałam, wysiadłam, on za mną, spytał, czy może mnie odprowadzić chociaż pod drzwi. Mówię, że pewnie, zaciskając nogi i idąc powoli. Stoimy pod drzwiami, ja nerwowo ściskam klucze, modlę się w duchu, żeby już poszedł. Niestety stety miał inny zamiar - pocałował mnie.
Nie wiem, czy w przypływie emocji czy z braku stalowego pęcherza, ale posiusiałam się podczas pocałunku. Mój adorator nie zauważył, szybko powiedziałam dobranoc i schowałam swoje zażenowanie za drzwiami.

PS Do tej pory jesteśmy razem, ukochany nie wie, że dałam plamę...
crimsoneye Odpowiedz

Czytając 'mokry pocałunek' myslałam, ze będzie o jakiś niewprawnych technikach całowania i dużej ilości śliny, a tu ech, znowu o moczu :D

xMONIKAx92 Odpowiedz

Kiedys podczas goracej akcji z chlopakiem w samochodzie tez nie wytrzymalam i popuscilam, a on na to: "ale super, tak mokro doszlas" :p nie przyznalam sie ze to nie orgazm xD

milkamela Odpowiedz

Gdy spędzałam bardzo miły wieczór z moim chłopakiem, to zachciało mi się pierdnąć... Myślę sobie jeden niewinny i bezwonny cichacz - chłopak na pewno nie zauważy. Bączek był szybki i bez zapachu jednak było go słychać. Zostałam zabita pytaniem "Co to było?", w natłoku myśli palnęłam, że przesunęłam skarpetką po parkiecie i stąd ten dziwny dźwięk. Po jakiejś chwili chłopak pyta się mnie "Kochanie, czy na pewno to była Twoja stopa?". Już widziałam w Jego oczach jak ma ochotę wybuchnąć śmiechem... Strzeliłam buraka i powiedziałam, że nie. W tym czasie On już turlał się ze śmiechu na swoim łóżku. Do tej pory wypomina mi mojego "bąka miłości"... :p

diana2705 Odpowiedz

A wystarczyło powiedzieć, że musisz pójść do toalety i poprosić, by chwilę poczekał. Straszna sprawa i wstyd, że dorosły człowiek idzie siku.

selenophile Odpowiedz

Dzięki anonimowym zaczęłam bać się właśnie takich sytuacji

h0nesteyes Odpowiedz

Dlaczego ludzie piszą posiusiałam zamiast posikałam? Zbyt wulgarnie czy co?

tramwajowe

@h0nesteyes To zależy czy ten ktoś siusia czy sika.

Hermiona1 Odpowiedz

A mówią, że szczerość to podstawa w związku

BlackToxicSide

Może i tak ale na poczaku związku jakoś nie kazdy pali się do wyznań typu -Srac mi się chce,muszę iść do Kibla- szczególnie w decydujących momentach. Wydaje mi się to całkiem normalne.

diana2705

Bo można powiedzieć normalnie, że muszę pójść do lazienki/toalety?

Anderson92 Odpowiedz

Eh, a wystarczyło: "Chodź na herbatę i chwilę na mnie zaczekaj, bo muszę pilnie odwiedzić toaletę." Czy tak trudno komunikować prostę potrzeby?

Dodaj anonimowe wyznanie