#hSPfc
Zostałam sama w domu. W tym wieku zostawałam nie na długo, na maks godzinę. Zawsze miałam jednak obok siebie telefon z karteczką na której był numer mamy, bym dzwoniła w razie jakiejś sytuacji.
Gryząc wesoło jabłko i czytając książkę, poczułam pewien ruch w ustach. Odkładając wszystko i biorąc telefon do ręki, podeszłam do dużego lustra, otworzyłam szeroko usta i zaczęłam szukać co się stało. Odkryłam, że to mój mleczak trochę się rusza.
Wybrałam więc numer mamy i dzwonię do niej. Odebrała po pierwszym sygnale.
- Mamo... - zaczęłam.
- Co kotku? - zapytała.
- Chodź szybko, coś strasznego się dzieje - mówię z paniką w głosie.
- Co? Co się dzieje?
- Nie, nie mogę przez telefon. Chodź proszę szybko!
Po tym mama się rozłączyła. Wpada do domu po kilku minutach, zadyszana i z siatkami pełnymi produktów.
Patrzę na nią i mówię:
- Wydaje mi się, że ząb mi się rusza...
Czytając wiele takich bądź podobnych wyznań, zastanawia mnie czy tylko ja byłam dzieckiem, którego nie dziwiły wypadające zęby, okres czy tego typu rzeczy.
Ja zawsze sama wyrywałam ruszające się mleczaki 😳
Mnie te takie rzeczy nie dziwiły.
Mnie też nie. I w dodatku nigdy nie mówiłam rodzicom, jeśli coś takiego się stało albo zrobiłam sobie krzywdę, bo twierdziłam, że ja wszystko wiem i sama sobie poradzę :D
ja tam się nie pitoliłam, sama sobie mleczaki wyrywałam jak się ruszały
Moze autorka miala np 5 lat kiedy wypadal jej mleczak? Dzieci w tym wieku moga potrafic zadzwonic ale nie rozumiec takiego zjawiska, znam takie osoby.
łączę się z Tobą :p
Ja grzebałam sobie w buzi z nudów tak długo, aż zaczynały mi się ruszać mleczaki, później tylko biegałam za mamą i jej pokazywałam co sobie wyrwałam. Zdarzyło się, że w miesiąc pozbawiłam się siedmiu zębów ;-;
Nie tylko Ty, moje ruszające mleczaki "fachowo" wypychałam widelcem albo po prostu wypadły podczas jedzenia i je połykałam xD
Ja je sobie sama wyrywałam... Ostatnio z konia spadłam i nie powiedziałam mamie...
PS. Miałam zdartą skórę z nogi (troszkę) i krótkie spodenki więc wiesz... xD
Powiem Ci, że ja tak samo, jedynie to fobie miałam na punkcie strzykawek :)
Oj, na miejscu mamy to bym Cię chtba zastrzeliła.. xd
Albo wyrwała wszystkie mleczaki. Tak na zaś 😂
A ja udusiła, albo powiesiła, wiem sadystka ze mnie
@hermiona wiem, że jesteś szlamą, ale może byś mogła użyć avada kedavra? Jeśli tak bardzo byś musiała lol
A ja bym chichrała jak głupia XD
Proszę bardzo, droga wolna
Ja chtba też xD (to nie jest obraźliwe)
A ja współczuję Twoim dzieciom 😂
Wyobrażam sobie wkurzenie mamy
ja swój pierwszy mleczak zjadłam xD po prostu, dostałam dobrą, słodką bułkę i tak się nią zajęłam, że dopiero jak się krew na bułce pojawiła to zauważyłam co się stało... I co? I w płacz! Tata przyszedł, przytulił pyta się co się stało, a ja dalej płacząc pokazuje krew na bułce. Tata pyta czy boli, no to mówię wprost, że nie. To dlaczego płakałam? BO WRÓŻKA ZĘBUSZKA MI KASY NIE DA ZA ZĄB KTÓRY ZJADŁAM!
Tak byłam tak chciwym dzieckiem xD a to jest jedno z najdalszych wspomnień jakie mam :o
Mój brat miał podobnie, ale on postanowił "poczekać" i wydobyć go by tylko dostać prezent od wróżki ;)
Coś co dla nas, dorosłych, jest całkiem normalne, zwyczajne, mało ważne dla dziecka może być czymś fascynującym, strasznym, pięknym, katastrofą... Każdy powoli odkrywał świat.
Wyobrażam sobie minę mamy 😂
A ja zawsze byłam wniebowzięta, kiedy ruszał mi się ząb - tak fajnie było nim ruszać i w końcu takim fajnym ruchem go wyrwać!
Egocentryczne dziecko.
większość małych dzieci jest egocentryczna
Ja pamiętam, że zawsze denerwowały mnie ruszające się mleczaki, siadałam wtedy na kolanach taty i z miną cierpiętnika mówiłam "proszę, wyrwij mi to już". Wyrwał mi wszystkie mleczaki :p
Pierwszego zęba straciłam w szkole jedząc gruszkę xD