#hL5L4
Standardowo wstałem o niebotycznej godzinie, wyszykowałem się, zabrałem cały swój podręczny biurowy osprzęt i zapakowałem się do samochodu. Jeszcze zanim przekręciłem kluczyk w stacyjce, moje oczy zaczęły piec i łzawić, a ja nie mogłem powstrzymać się przed kichaniem. Zdążyłem kątem oka zobaczyć kota (!) na tylnym siedzeniu w moim samochodzie, po czym zerwałem się z siedzenia i zatrzasnąłem za sobą drzwi z obcym kotem w środku.
Stałem tam jak debil, patrzyłem przez szybę na tego futrzaka (przysięgam, że się ze mnie śmiał) i dzwoniłem do szefa, żeby powiedzieć mu, że nie mogę dojechać do biura z powodu kota siedzącego w moim aucie. Następnego dnia pół biura śmiało się z tego, że "boję się zwykłego kotka".
Bałeś się, bo masz alergię na sierść, rozumiem? :P
Łzawiące oczy i niekontrolowane kichanie raczej na to wskazują :D
ta alergiaa ma koty, nie jest alergią stricte na sierść kota, a enzym w ślinie tego zwierzęcia
Dom bez kota do głupota 🤗
W samochodzie tez się przyda ☝🏻
Chcesz? Mam kilka do oddania
Co znaczy sformułowanie „niebotyczna godzina”?
Odnoszę wrażenie, że tu chodzi o jakąś nieludzką godzinę, nietypową, np. może zbyt wcześnie rano. Czy coś w tym stylu.
Sądzę że było w okolicach 7...
albo, zgodnie ze słownikiem, była to godzina bardzo wysoka, wydająca się sięgać nieba...
Mogło być i tak, tyle że słońce może wschodzić o różnych porach
Autobus nie wchodził w grę?
Być może mieszka np. na głębokiej wsi, gdzie dojeżdża (albo i nie) tylko szkolny.
Nie mogłeś go wypuścić czy coś?
Dobre, śmieszne wyznanie.
Ale ze jak zatrzasnąłeś drzwi od samochodu? Da się tak?
Zostawił kluczyk s środku a auto nie było odpalone. W niektórych autach drzwi zamykają się automatycznie.
W moim samochodzie drzwi zamykaja sie automatycznie od razu. I nie wazne czy jest zapalone czy nie.
Trochę idiotyczny mechanizm...
Ciekawe ;)
W moim drzwi się nie zatrzasną jeżeli kluczyk jest w stacyjce, a nikt nie siedzi na siedzeniu kierowcy (daje wtedy sygnał dźwiękowy). W poprzednim (starszym) owszem, dało się nawet jak był odpalony.
Poza tym on nie napisał, że zatrzasnął drzwi z kluczykiem w środku. I jako powód podał kota w samochodzie, nie zatrzaśnięty kluczyk.