W sylwestra tak mnie docisnęło, że musiałem polecieć do kibla z kieliszkiem w ręku równo o dwunastej. Przez okienko w łazience nagle doszły mnie odgłosy fajerwerków i dzwonów, więc szampana wypiłem przy akompaniamencie mojej srającej dupy. Później się okazało, że to była zapowiedź naprawdę gównianego roku.
Dodaj anonimowe wyznanie
Więc miałeś sylwester z dwójką :D
Na pewno był wystrzałowy🎉🎆
No i komentarz z większą ilością plusów niż samo wyznanie.
Gratulacje!
Made my day.
W końcu śmieszny komentarz, brawo! 😄
Dwójka ma gówniany program.
Chyba jeszcze nigdy nie widziałam na anonimowych komentarza z tak dużą ilością plusów :O
@Misiaaaa
chyba nowa w internetach :D
Zaraz tysiąc plusów !!!!!
Dobre 😁 😁 😁
Powiem tylko tyle... MISTRZ !!!
Trochę słaby moment faktycznie :')
Ale co zrobisz jak nic nie zrobisz.
Nie takie nic, bo jednak gowienko
Jeszcze tylko trochę ponad 4 miesiące i wszystko naprawisz ;)
Jest takie przekonanie że jaki Sylwester taki cały rok 😈
Dupa prawdę ci powie 😃😂
Rodzinę oszukasz, szefa oszukasz, dupy nie oszukasz.
Aż mi to coś przypomniało. Parę lat temu mój pies nasikał na dywan równo o północy w Sylwestra :)
No to gówniana sytuacja
To przecież tylko sylwester. Nic Cię nie ominęło.
W pewnym sensie można powiedzieć że ominął go rok, bo do łazienki wszedł w 2016 a wyszedł w 2017. :v