#hDZ5o
X był zawsze nieco samolubny i miał duże potrzeby. Nawet kiedy byłam w ciąży, oczekiwał ode mnie codziennej gotowości i chęci na seks.
"Dla dobra dziecka", a bardziej ze strachu przed samotnym macierzyństwem, przymykałam oko na jego zdrady, nawet kiedy po jednym ze skoków w bok zaraził mnie jakąś infekcją.
Po narodzinach naszej córki cała opieka nad nią spadła na mnie, wydawało mi się, że on nawet jej nie zauważał. Potem stało się to, co sprawiło, że postanowiłam go wykopać z naszego życia.
Karmiłam córkę leżąc na boku, on położył się za mną i zaczął się do mnie dobierać. Mając na uwadze przysypiające dziecko, po cichu kazałam mu przestać. Nie przestał. Po wszystkim po prostu odwrócił się i zasnął, ja odłożyłam śpiące dziecko do łóżeczka i poszłam spać do salonu. Następnego dnia kazałam mu się wynieść, nie potrafiłam na niego spojrzeć.
Od tamtej sytuacji minęły dwa lata, obecnie mam kochającego narzeczonego, który w pełni szanuje i akceptuje mnie oraz moją córkę, jednak dopiero niedawno pozwoliłam sobie na jakiekolwiek okazanie mu uczuć w obecności córy.
Z jej ojcem jedyne co nas łączy, to alimenty, które wysyła.
To nie seks A zdrady powinny zakończyć związek. Czemu zgadzałaś się na zdrady?
Z powodu lęku przed samotnym macierzyństwem, jest przecież napisane.
A seks to taki trochę eufemizm.
I seks tez jesli ktos robi to wbrew woli drugiej osoby. To byl gwalt.
Nie, to nie był gwałt. Owszem powiedziała, że ma przestać ale potem się zgodziła na to co zrobił. On ani nie użył siły ani tym bardziej przemocy psychicznej. Autorka wolała po prostu odbyć stosunek niż budzić dziecko. Nie mówię, że to spoko ale na pewno to nie jest gwałt.
@Feniks06 Każdy stosunek bez DOBROWOLNEJ zgody obu partnerów to gwałt
To idź to zgłoś.
Nie rozumiem, dlaczego kobiety wiążą się z takimi pajacami. Autorka niby zerwała, ale mają razem dziecko, już zawsze będą w pewnym stopniu że sobą związani.
Przeciez jest napisane wyraźnie, ze sie bala samotności i tak samo jest w wielu przypadkach
a da się zrobić ctrl + z jak już jest dziecko? powiązanie wtedy zniknie? ;>
Dla dobra dziecka odpuszczałaś zdrady. Eh. No i widać jak to nasze "wiem co dla kogo będzie lepiej" jest najgorszym co możemy sobie wmawiać. Bo zwykle nie wiemy i sprawiamy sobie i innym więcej nieszczęścia.
Sorry, ale nie masz do siebie ani swojego ciała szacunku. Facet się puszczał a ty dalej z nim byłaś i ponadto spałaś. W dodatku ta infekcja również mogła być niebezpieczna dla dziecka.
Ale wiesz, że on cię zwyczajnie gwałcił?
Etanolansodu, ale za ostatnim razem powiedziała nie.
Titanic... powiedział, nie ale potem dała przyzwolenie. Choć tego nie powiedziałą to zgodziła się na stosunek by nie obudzić dziecka. A On nie używał wobec niej ani przemocy psychicznej ani fizycznej. Więc wbrew opinii anonimowych pseudoprawników to nie jest gwałt.
Art. 197 Kodeksu Karnego
§ 1. Kto przemocą, groźbą bezprawną lub podstępem doprowadza inną osobę do obcowania płciowego, podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12.
Tutaj przesłanki nie istnieją do tego by zakwalifikować to jako gwałt. Więc nikt nikogo nie zgwałcił.
Tak całkowicie poważnie: skoro Twój były uprawiał seks na prawo i lewo bez zabezpieczeń (wnioskuje po tym, ze zaraził Cie infekcja), to powinnaś się porządnie przebadać na choroby weneryczne.
Łobuz kocha najbardziej / za hajs męża baluj -> samotna matka pozna uczciwego, dobrego mężczyznę
Zgłoś go. Zgwałcił cię i może krzywdzić inne dziewczyny.