Moja starsza siostra ma już dwójkę dzieci, trochę jej zazdroszczę. Podczas ostatniej wizyty u niej zapytałam, co jest najlepsze w posiadaniu dzieci. Stwierdziła: „niewiele, ale pokażę ci, do czego się przydają”.
Krzyknęła do swojego 7-letniego syna: „Karol, przynieś mamie picie!!”. Przyszedł z otwartą butelką piwa.
Dodaj anonimowe wyznanie
Trochę mnie to rozbawilo, a trochę zmartwilo
Niepokojące. Bardzo.
Zawsze rodzina uważa takie coś za powód do śmiechu, ale ja zaczęłabym się martwić, bo jeśli takie coś robi jak ty jesteś w domu to zastanów się co może robić jak ciebie nie ma. I powtarzam jeszcze raz TO NIE JEST ŚMIESZNE.
Dzieci się nie wykorzystuje. Są małe, nie rozumieją więc zrobią wszystko co rodzic powie.
patologia
Nie ma to jak robić sobie z dziecka osobistego niewolnika. -.-
Matka! Jest tylko jedna!
A ja po raz kolejny widzę podwójne standardy. Gdyby tak ojciec krzyknął do dziecka to komentarze byłyby negatywne a tak to jest beka nie? Ehh ci anonimowicze
Ja tam widzę głównie negatywne komentarze pod tym wyznaniem.
Nie koniecznie musiała matka go tego nauczyć. Jakie jest pierwsze skojarzenie większości ludzi na tekst "idziemy pić?"? Raczej piwo, a nie herbatka.
A teraz jak często jest to używane w memach, filmach itd? Gdy mają bohaterowie iść na kawę to mówią "musimy się spotkać na kawe".
Jak często sami kogoś o to pytamy, nie myśląc o tym, że obok jest dziecko? Mały po prostu skojarzył fakty i jak to dzieci- po swojemu wyjaśnił.
jakie mądre dziecko...