Śniło mi się że sikam, czy jak mówią kobiety "pudruję nosek". Łatwo się domyślić jak wyglądało brutalne przebudzenie. Tak... budzę się zasikany, prześcieradło mokre, łóżko mokre. Obok śpi ukochana ta sama od wielu lat żona, ale taką akcję przerobi pierwszy raz, bo zdarza mi się coś takiego raz na kilkanaście lat. Co za siara.
Wkurzony, klnąc na czym świat stoi... budzę się. Suchy. W suchym łóżku. Obok ta sama żona. Kojarzycie film "Incepcja"? Więc miałem coś podobnego. Śniło mi się, że śniło mi się, że sikam. W takim przypadku przeniesienie tego sikania na jawę nie przechodzi. :)
Dodaj anonimowe wyznanie
Frazes "pudruje nosek" słyszałem tylko w filmach/serialach. Nigdy nie spotkałem się z tym, żeby kobiety rzeczywiście go używały.
Też mi się to kojarzy raczej z filmami czy serialami, a na dodatek tam nie oznaczało to zwykle sikania, tylko wciągnięcie kreski 🫥
@ CarminaBurana, to jakie to były filmy, że wciągali?
Ja kojarzę ten frazes z filmów / seriali, gdzie panie faktycznie szły do toalety za potrzebą albo żeby faktycznie poprawić makijaż. Ale nigdy nie widziałam filmu, żeby chodziło o wciąganie.
Marquise Na przykład Pulp Fiction
Moczepcja.
Jakie kobiety tak mówią?
Pudruje nosek mówi się wtedy jak kobieta musi zmienić podpaskę.
Paaaani, nie tak ostro, szok poznawczy też może być groźny. Co jak jeszcze któryś sam dojdzie do tego że kobiety też kupę robią? Pomyślałaś jakie mogą być konsekwencje tak straszliwego odkrycia?