#h9w4k
Bawiłam się grzecznie ze swoimi kuzynami, kiedy zachciało mi się pić. Moje pragnienie było nie do opisania, więc zamiast wziąć sobie czystą szklankę, to napiłam się ze szklanki babci. Babcia miała nalany do szklanki napój podobny do coli, więc nie pytałam się, czy mogę, tylko wszystko wypiłam. Jak można łatwo się domyślić, to cola nie była. To było wino...
Strasznie mnie po tym łeb bolał, a moje pierwsze upicie się jest nadal wypominane na rodzinnych spotkaniach.
Wszyscy śmiali się i dokazywali.
Mój tata miał zwyczaj robić sobie herbatę w kuflu. Za dzieciaka wpadało się do domu szybka herbatka taty i dalej w podwórko. Raz tylko wlał sobie piwo do tego kufla i czymś się zajął, brat (4letni) wpadł szybko, wypił, krzyknął FUJ, NIESŁODZONA! Porter go zmiótł w 10 minut 😆
pomyliłem tak kiedyś srogi bimber ze spritem. miałem 5 albo 6 lat, wyplułem ;(
No cóż...
O, autorka skomentowała. 😁
Nigdy się nie nauczą
Dawno się nikomu nie zdarzyło.Nieświadomie wejść na niebiesko to tak jakby wejść na basen w białych majtkach z brązową plamą z tyłu.
Humbel bumbel, pewnie wiesz coś o tym skoro wiesz jakie to uczucie. Napisz o tym wyznanie.
znowu piłaś? 😂