#h6KbS
Od zawsze miałam taką przypadłość, że przy pobieraniu krwi moje żyły "chowały się" (nie boję się pobierania krwi), albo najzwyczajniej w świecie pękały.
Aby lekarz dostał choć trochę mojej cennej krwi, trzeba było zrobić kilka podejść, z różnych części ciała ;). Kilka lat temu odkryłam (idiotyczny) sposób na to, aby krew zaczęła szybciej krążyć :D
Kiedy tylko dochodzi do badania, ja wyobrażam sobie scenki erotyczne... Krew bryzga na wszystkie strony, ale chociaż nie wychodzę z gabinetu z posiniaczonymi rękami.
Jak coś jest głupie, a działa, to nie jest głupie, nie?
Nie od dziś się mówi, że podczas stosunku krew buzuje
Tylko nie dojdź w trakcie
Mam podobnie. Kiedy tylko ktoś używa na mnie igieł 0,5 mm lub większych - nigdy nie udaje się wbić do żyły, bo jest po prostu za duża średnica igły względem żyły. I to mimo wypitych np. 3 litrów wody przed badaniem, oraz aktywności fizycznej, po której żyły są widoczne! Muszą mi pobierać specjalnymi igiełkami dla małych dzieci hehe ;)
Uważaj, abyś nie doszła i żeby nic innego nie bryzgało ;)
Ona jest kobietą.
@Lapaczsnow5 Słyszałeś o czymś takim jak kobiecy wytrysk?
Nie pomyślałam o tym, mój błąd.
Przepraszam, ale jeśli coś WYDAJE SIĘ głupie, a działa, to nie jest głupie
Ja też od zawsze mam problem przy pobieraniu krwi :/ Ostatnio chyba pobiłam wszelkie rekordy, 3 panie walczyły ze mną ok.50 min, a i tak udało się wysiąpić tylko kilka kropel, a po wszystkim wyglądałam jak jakiś niewprawiony ćpun XD Pielęgniarki chyba już mnie nie lubią :(
mam dokładnie tak samo z pobieraniem krwi,ale takiego sposobu nie wymyśliłam.brawo Ty!
Znam ten problem, od lat go mam. Ale nie wiedziałam jak sobie z tym poradzić ! I chętnie skorzystam z tej metody. :)
mam podobna pryzpadlosc, oddalam ponad 10 litrow krwi :)
Przepraszam ale.. co to znaczy że żyły najzwyczajniej w świecie PĘKAJĄ? O.o
Robi się siniak? W sensie nie masz krwotoku, tylko taki mały wylew.