#h49Nn

Sytuacja miała miejsce na studiach licencjackich, był to już drugi rok. Cały semestr zajęcia prowadzone były przez wykładowcę, który był najprościej mowiąc zwykłym burakiem. Przedmiot ten był zwykłą zapchaj dziurą w programie nauczania, a facet wymagał na zaliczenie napisania projektu "Aktywizacja osób niepełnosprawnych w moim mieście". 

Projekt ten powinien być prowadzony systematycznie przez cały semestr. Następnie raport powinien być napisany w programie Word czcionka Arial, dodatkowo miał specjalnie wymagania dotyczące wyglądu okładki płyty i gdy okładka nie spełniała jego wymagań nie przyjmował pracy. Ją osobiście miałam dość tego Faceta i stwierdziłam że nie będę pisać tego projektu ani raportów, bo mam ważniejsze rzeczy do zrobienia. Więc wgrałam na płytę pusty plik o tytule "Aktywizacja zawodowa osób niepełnosprawnych" i oddałam mu to. 

Efekt końcowy: 5 na zaliczenie przedmiotu i pochwała za dobrze przeprowadzony projekt. Po wyjściu z jego gabinetu aż mi było szkoda osób, które ten projekt przygotowywały przez cały semstr a dostały niższe oceny.
Johny Odpowiedz

Jak na WSI. Ja zaliczyłem podoby przedmiot bo z kolegą naprawiliśmy facetowi rendery wzorów w pliku PDF...

senator Odpowiedz

Może pochwalić kreatywność ;-)

jatojaaniety

słyszałam kiedyś że ktoś miał napisać pracę na egzaminie tytuł: Co to jest ryzyko, napisał tytuł zostawił trzy strony puste a dole czwartej: to jest właśnie ryzyko, dostał 5

madeleine19 Odpowiedz

Może jesteś po prostu ładna :D

cezary Odpowiedz

Dla ciebie pochwała a ten profesorek to powinien do paki iść za takie zabawy.

Margaret Odpowiedz

Serio?

Ktosnapewno Odpowiedz

Normalnie dr. M z US

cokolwiek Odpowiedz

Brzmi jak pewien doktor z US...

Dodaj anonimowe wyznanie