#h0Pmf

Historia przypomniała mi się, jak przeglądałem strony p0rno...

Mam rodzinę w USA, do której rodzice wysłali mnie parę lat temu na całe wakacje, żebym podszkolił angielski. Codziennie (poza weekendami) chodziłem na kurs, poza tym spędzałem czas z rodziną, przede wszystkim z kuzynem w podobnym wieku, który z kolei chciał ćwiczyć swój polski.

Moje imię jest dość trudne do wypowiedzenia dla obcokrajowców, nawet jak je wymawiali, to z akcentem, co mnie strasznie denerwowało. Zauważyłem, że Amerykanie często posługują się swoimi inicjałami, co mi się spodobało, więc postanowiłem, że będę się przedstawiał właśnie inicjałami - BJ.

Pierwsza okazja do użycia mojej ksywki pojawiła się dość szybko - przedstawiłem się tak kolegom kuzyna. Wydawało mi się, że lekko ich to rozbawiło, ale Amerykanie ogólnie są wiecznie weseli, wiec stwierdziłem, że się podśmiewają z mojego akcentu czy coś.

Od tamtej pory zawsze i wszystkim przedstawiałem się jako BJ i reakcja często była podobna jak za pierwszym razem, tj. dziwny uśmieszek na twarzy. W końcu zapytałem się o to mojego kuzyna (a było to już pod koniec mojego pobytu) i ten powiedział mi, że BJ to powszechnie używany skrót od blowjob, czyli robienia laski. Nie mówił mi tego wcześniej, bo go to strasznie bawiło. I tak całe wakacje przedstawiałem się wszystkim jako blowjob.
VirderBoddoxx Odpowiedz

Gdyby w Polsce w telewizji nie było lektora, tłumaczącego filmy, a napisy jak w kinie, to byłbyś tak osłuchany z angielskim, że widziałbyś.

HellBlazer

Jestem ciekaw jakie filmy oglądasz, bo pierwsze słyszę o takim skrócie.
Musisz ich oglądać szalenie dużo skoro podchodzisz do tego skrótu z taką pewnością

Dkshilll

Mam certyfikat CAE. Codziennie mam styczność z angielskim- oglądam, czytam książki i artykuły naukowe, słucham podcast’ów, mam anglojęzycznych znajomych, byłem też na stażu w USA. Nigdy nie słyszałem o takim skrócie. To nie jest kwestia nieznajomości języka, tylko danego skrótu. Tak jak nie każdy Polak wie, że „zw” to zaraz wracam. Znajomość skrótów i slangu nie jest szczególnie potrzebna do komunikacji, a w wielu relacjach zawodowych/koleżeńskich całkowicie zbędna, a nawet niedopuszczalna.

karlitoska Odpowiedz

Historia umiarkowanie zabawna. W Polsce też spotkasz wielu Wacławów, ale na szczęście nie piszą na anonimowych, jakie mają ch*owe imię XD

Dragomir Odpowiedz

Amerykańce są ogólnie tępi tak z reguły, więc nie masz się co przejmować. Dobrze że znają drogę do Maka.

sunflower1233 Odpowiedz

Hahahaha o moj BoSZ jakie śmieszne.

babushka Odpowiedz

Malo wiarygodne

CzyToNaPewnoJa Odpowiedz

Ciekawe jakie to imię na B że trudne do wymowienia

Dkshilll

Bartłomiej, Bartosz, Bernard, Błażej, Bronisław, Bogumił - każde z tych imion nie będzie proste do wymówienia dla obcokrajowca. Dlatego najłatwiej przedstawić się anglojęzycznym odpowiednikiem imienia (o ile taki istnieje)

Kurina3 Odpowiedz

Jedna z moich szefowych nazywała się BJ, w sumie do dziś nie wiem, jak naprawdę miała na imię. Wszyscy nazywali ją BJ, ja też, nikt nie widział w tym niczego dziwnego (choć znałam potoczne znaczenie skrótu).

Dodaj anonimowe wyznanie