#gxBSJ
Jak byłam mała, byłam Tadkiem Niejadkiem i jadłam mało i najlepiej mało wyszukane potrawy. Jedną z moich ulubionych był makaron z białym serem posypany cukrem.
Trochę było mi przykro, że czasami dzieci miały jakieś zabawki związane z jakimś trendem, a ja nie, ale zawsze rodzice mówili, że to jest płatne teraz, a potem będzie niemodne i nie warto. No spoko, czasami tak było, czasami jakaś moda trwała dłużej, no ale trudno.
Dopiero jako dorosła osoba dowiedziałam się, że było czasami bardzo źle. Rodzice nie mieli co jeść, a ja miałam swoją porcję makaronu z serem i cukrem, bo było to tanie, a na nic innego rodziców stać nie było. Brak popularnych zabawek był też spowodowany brakiem pieniędzy, jednak nigdy nie czułam się "biedna".
Z jednej strony dziękuję rodzicom, że dbali o to, żeby mi nic nie brakowało. Jednak z drugiej strony szkoda, że mi nie wytłumaczyli, że na coś nie ma pieniędzy, bo zrozumiałam to lepiej niż "nie, bo to głupie". Przez to miałam zawsze uczucie, że wszystko co mi się podoba nie ma sensu, jest głupie i nie ma sensu interesować się czymkolwiek, bo "to głupie".
Nie chcieli żebyś za szybko dorosła. Myślę że robili dobrze, nie musiałaś się martwić niczym miałaś beztroskie dzieciństwo
Jestem obecnie w sytuacji Twoich rodziców. Mój syn wie, że nie dostaje zabawek i słodyczy bo nas na to nie stać. Dzisiaj w przedszkolu powiedział, że nie mamy pieniędzy na mieszkanie.Chciałabym go przed tym uchronić. Chciałabym żeby nie martwił się tym, że nie mamy na jedzenie. Chciałabym żeby jego dzieciństwo było beztroskie i żeby nie czuł się gorszy tylko dlatego bo jego matka sobie nie radzi. Myślę, że Twoi rodzice też tego chcieli.
O boże ludzie jacy wy jesteście delikatni...
Patrząc na anonimowe wszyscy rodzice są źli bo robili tak czy inaczej...
Ja nie wiem tylko ja nie czuje się krzywdzi a przez rodziców?
Moj tata pracuje za granica, od zawsze i od zawsze nas tak utrzymuje. Mama pracowala, ale firma sie rozpadla i stracila prace i musiala pilnowac mnie i moje rodzenstwo, bo nikt nie chcial jej pomoc. Pamietam, jak mowila nam, ze nie ma pieniędzy. I zawsze, ale to zawsze bylam na nia o to zla, ze moglaby pracować i wtedy mielibysmy pieniedza na rzeczy dla nas. Takze uwazam, ze mimo wszystko, to ze Ci mowila, ze cos jest glupie, bylo lepszym powodem bo pomimo mlodego wieku, mogłabyś nie rozumiec, dlaczego tak.jest :> no offence, to tylko moje zdanie
Tak to jest jak patologia się bierze za robienie dzieci.