Rzecz działa się w czasach gimnazjum na wycieczce szkolnej. Jeden kolega chciał „przykozaczyć” i udowodnić wszystkim, jak to on poważnie i dorosło wygląda. Udaliśmy się dużą grupą do sklepu jako widownia, a on z dumną miną podszedł do kasy kupić prezerwatywy. Pani kasjerka, autentycznie zdziwiona, skomentowała tylko: „Ale chłopczyku, po co ci to? Przecież to ci spadnie”...
Od tamtej pory minęło kilkanaście lat, ale podejrzewam, że koleś nadal może mieć traumę :D
Dodaj anonimowe wyznanie
Pani kasjerka wygrała :D
No zaorała kolesia kolokwialnie mówiąc.
no macie racje nigdy nie widzialem takiego super pocisku on sie chyba juz nie pozbieral hehe
Na pewno to pamięta,żenujące sytuacje zostaje w głowie na zawsze :D
Ja ostatnio miałam bardzo ciekawą rozmowę z kasjerką w pewnym sklepie. Wybieram lubrykant po czym wędruję z owym produktem do kasy. Krótka wymiana uprzejmości, no i się zaczyna:
Pani kasjerka: Prezerwatyw pani nie kupuje?
Ja robię duże oczy, zerkam na znajdujące się w pobliżu gumki, zastanawiając się właściwie po cholerę mi je pani proponuje, toć jakbym prezerwatywy chciała, to bym wzięła. Jakby mi głupio było je kupować, to i lubrykantu bym nie kupiła. Chyba logiczne?
Ja: Nie, dziękuję
Kasjerka: Na pewno? Pani taka młodziutka jeszcze...
Ja lekki mind fuck no bo co to ma do rzeczy czy ja mam lat 12 czy 30 (a przyznam, że bliżej mi już jednak do 30).
Ja: Na pewno, tylko żel. To wszystko.
Kasjerka: To dowodzik poproszę.
Miałam ochotę stamtąd wyjść. Drogerii po drodze do domu kilka bym znalazła, ale trochę mi spieszno było.
Ja: Proszę pani, już dawno skończyłam osiemnaście lat, poza tym na żele intymne nie trzeba mieć dowodu.
Kasjerka: No dobrze, dobrze... Ale tych prezerwatyw na pewno pani nie chce?
Ja (już zniecierpliwiona, ale prawdę mówiłam): Proszę pani, JESTEM LESBIJKĄ. Nie wiem po co miałabym tą prezerwatywę sobie lub partnerce zakładać. Tylko żel. Dziękuję.
Już nic nie powiedziała i skasowała. Uwielbiam takie nadgorliwe i chcące zbawiać świat panie kasjerki. Jeszcze niech im klauzulę sumienia wprowadzą w drogeriach, to już komplet będzie.
Pewnie pierwsza gimnazjum...
Chamstwo pracowników instytucji publicznych właśnie osiągnęło apogeum
Brawo. B R A W O. Brawo dla pani kasjerki. Po takich hehe ciętych ripostach uuuuu młodzi mają uraz do prezerwatyw, wstydzą się i uprawiają seks bez nich, czego skutkiem są dzieci w wieku nastoletnim. Naprawdę pogratulować frustracji życiowej i pewnie seksualnej pani kasjerce, obstawiam, że pewnie po 50, bo głównie tacy ludzie przelewają żale na innych.
Zgadzam się z Tobą. Uważam, że zachowanie kasjerki było żenujące i poniżej jakiegokolwiek poziomu. I dziwią mnie rekcje użytkowników, którzy to popierają Zwłaszcza, że pod tego typu wyznaniami często wyrażali oburzenie wobec takich wścibskich i bezczelnych bab.
A ja myślę, że kasjerka postanowiła sobie tak zażartować dlatego, że zobaczyła jak weszli większą grupą do sklepu- chłopak chciał kozaczyc przed kolegami to go trochę przygasila. Frustraci z was straszni. :D
wyjmijcie te kije z dup, jeny
Ja ogólnie mam dystans do siebie i używam sarkazmu. Jednakże kasjerki w sklepie nie powinno obchodzić co i po co kupuje (oczywiście poza rzeczami dozwolonymi od pełnoletności). Jej pracą jest sprzedawanie produktów, a nie śmieszkowanie. Nie znoszę nieprofesjonalnych pracowników, którzy wchodzą na życie prywatne klienta.
Czyli nie masz dystansu do siebie.
Ma ktoś link do tamtego wyznania?
Wygryw xD
Biedny, teraz ma pewnie komplelsy ://
Koniec miłości majki na dupę.