Mam prawie 17 lat i ostatnio z moim chłopakiem zaszliśmy dalej, niż powinniśmy, bardzo się stresuję rozmawiać o tym z kimkolwiek, więc może tu ktoś mi powie, czy jest szansa zajścia w ciążę. Zdajemy sobie sprawę z konsekwencji takiej głupoty, aczkolwiek mój chłopak w ciągu dnia sprawił sobie przyjemność, potem gdy przyszedł do mnie, weszłam na niego, po czym powiedział mi, że robił to w ciągu dnia i musimy skończyć. Minęło od tego zdarzenia około dwóch tygodni, dziś powinnam dostać miesiączkę, jeszcze nic nie ma. Nie sądzę, abym miała ją dostać w najbliższym czasie, bo skupiam się na tym, że mogę być w ciąży. Potrzebuję czyjegoś zdania na ten temat, nie czuję się z tym dobrze, pisząc o tym tutaj, ale nie mam zbytnio komu się wygadać oprócz jemu, jednakże on twierdzi, że nie zaszło do zapłodnienia. Ja bardzo się martwię, dodam, że miałam dni płodne tego dnia... Dziękuję za uwagę.
Dodaj anonimowe wyznanie
Pomyślałam, że poniosą kaganek oświaty, a co mi tam. A zatem:
1. Tak, można zajść w ciążę przy stosunku przerywanym, albo w takiej sytuacji jak tu opisana, bo jak napisałam w innym komentarzu, preejakulat może zawierać plemniki.
2. Tak, można zajść w ciążę podczas okresu.
3. Tak, można mieć dwie lub więcej owulacji w miesiącu.
Zatem ani stosunek przerywany, ani okres, ani nawet fakt, że owulacja już była, nie dają gwarancji, że do zapłodnienia nie dojdzie.
Oczywiście table i prezerwatywy też czasem zawodzą. Jednak dziewczyny, zapamiętajcie sobie na całe życie: słuchanie gościa, który wciska głodne kawałki, jak to on nic nie czuje w tej cholernej gumce i na pewno zdąży wyciągnąć, to nie tylko naiwność i głupota. To proszenie się o kłopoty. A konsekwencje poniesiecie przede wszystkim Wy.
To Was będą wyzywać na dzielni od młodych zdzir, co to rozkładają nogi przed każdym chętnym a potem łażą z brzuchem. To Was może wyrzec się rodzina. To Wy będziecie zastanawiać się, czy ten ukochany Misiu nie zostawi Was teraz na lodzie i nie zmyje się na drugi koniec Europy. To Wasze ciała zmienią się nieodwracalnie po ciąży. To Wy na pół nieprzytomne ze zmęczenia będziecie wycierać smarki i obsraną dupkę. To Wy możecie skończyć zupełnie same, zapieprzając przy dziecku i harując gdzieś za marne grosze, byle związać koniec z końcem. Ewentualnie to Wy będziecie się tułać po obcych krajach i przeżywać cały horror związany ze skrobanką. I ponosić wszystkie jej konsekwencje, czasem też niestety zdrowotne.
Itd.
Zastanówcie się, czy dla tych 5 minut, najczęściej wątpliwej dla Was przyjemności, rzeczywiście warto?
Czytałam ostatnio, że zapłodnienie z preejakulatu to mit, a zawarte w nim plemniki nie mają takiej żywotności, żeby w ogóle dotrzeć do komórki. Zaschnięte plemniki wypłukane przez preejakulat tym bardziej. Były takie teorie, że można od tego zajsc w ciążę, ale nie ma żadnych badań, które by to potwierdzały i najprawdopodobniej jednak te przypadki ciąż wzięły się z nieuwagi i niewyjęcia na czas. Podczas okresu też można zajść w ciążę, ale jest to tak mało prawdopodobne, że jak kiedyś poprosiłam o pigułkę dzień po po stosunku w trzeci dzień okresu, to ginekolog mnie pytała po co. Jak powiedziałam, że to pierwszy okres po odstawieniu antykoncepcji, to powiedziała, że "ok, to ma sens", po czym sama mi opowiadała, że niby szanse jakieś są przy okresie, ale tak marginalne, że trzeba by naprawdę mieć pecha. Co innego zaraz po antykoncepcji, bo wtedy organizm jest trochę rozregulowany. Ja w sumie jestem aktywna seksualnie od prawie 10 lat i od początku stosuje seks przerywany i nic się nie stało. Wiadomo, że jakieś ryzyko było, no ale nie popadajmy w paranoję. Z resztą się zgadzam. Tak w ogóle jedno mnie zastanawia - co on masturbował się do skutku i nie umył się po wszystkim?
anonimowe6692
A to są tacy, co się potem myją? Bez sensu, przecież wystarczy wytrzeć o firankę. 😉
Ja moje info mam od endokrynologa, u którego się kiedyś leczyłam. Natomiast ciąż ze stosunku przerywanego już trochę w życiu widziałam.
I oczywiście co innego, gdy wpadnie się jako dorosła, pracująca osoba, mając u boku stałego partnera. A co innego, gdy wpadkę zaliczy zadurzona siedemnastolatka bez środków do życia.
Nastolatki wyrzucone z domów przez rodziców i kopnięte w dupy przez Misiów również widzialam.
Żadnej dziewczynie nie życzę takiego losu.
Ciąza robi się z tego, że facet chce sobie pocimcirymciać do samego końca i myśli że spokojnie zdąży. Wytrysk żyje swoim własnym życiem. Jesli facet nie jest poważnym człowiekiem a jedynie samolubem to z tąd się biorą niechciane ciąże. Śmiem twierdzić, że większość wpadek to wina dzieciaków płci męskiej, którzy nie chcieli zdążyć na czas.
Nasienie mogło zostać, a okres może się spóźniać przez stres związany z tą sytuacją. Szkoda, że nie ma czegoś, co mogłoby sprawdzić, czy jest się w ciąży… może czegoś, na co się po prostu sika. Ale co ja tam wiem!
To tak szybko nie działa ^^
Wiem, że cała reszta tu obecnych jest liberalna i zaraz na mnie polecą słowa krytyki ale kurde, 17 lat to tak mało... Kto by dziecko utrzymywał? Kto dokończy szkołę i się usamodzielni? I kto by został przy tym dziecku? Większość ciężaru spada na kobietę. Być może (bardzo prawdopodobnie), znaczną część ciężaru ponieśliby po prostu Twoi rodzice.. ja wiem, są jednostki wybitne, jakoś się wykaraskują z różnych trudnych sytuacji ale czy chcesz to sprawdzać?
Samo to, że już w dniu spodziewanej miesiączki nie poszłaś po test, wskazuje na braki w wiedzy. Nie wiem po czym wznosisz, kiedy miałaś dni płodne i czy na pewno wiesz jak to się bada. Póki co jeszcze dojrzewasz i niełatwo wcelować w dni płodne po samym kalendarzu.
Życzliwe potrząśnięcie z mojej strony. Mam nadzieję, że do niczego tam u Ciebie nie doszło i dostaniesz drugą szansę na bycie rozsądniejszą
No to i ja poniosę kaganek oświaty. Po pierwsze aby doszło do zapłodnienia musi nastąpić wytrysk w pochwie i to raczej głęboko. Po drugie, plemniki jeśli nie znajdą się w pochwie nie nabierają zdolności do zapłodnienia i szybko giną, jeśli masturbacja nie nastąpiła 3 min przed stosunkiem raczej nie ma ryzyka. Po trzecie kobieta to nie dmuchawiec, o zapłodnienie trzeba się nieco postarać. Po czwarte jeśli facet jest mężczyzną i nie dał dupy, można mu zaufać. Po piąte zrób test, są w dzisiejszych czasach w 100% pewne. Po szóste okresy się spóźniają, zwłaszcza w momentach silnego stresu, jest to reakcja obronna organizmu, im bardziej się stresujesz, tym bardziej blokujesz miesiączkę. Po siódme, w momencie gdy to piszę, ciebie już pewnie krew zalewa. Po ósme prejakulat może zawierać plemniki, jednak ich zdolność zapłodnienie jest niska. Po dziewiąte nie wierz w bajania z internetu tylko zapoznaj się z dostępną wiedzą, seks bez zabezpieczenia zawsze niesie ryzyko ciąży, jednak jeśli partner jest godny zaufania to ryzyko maleje. Czy możesz mu ufać ?.... Odpowiedz sobie sama. Na przyszłość, kup paczkę prezerwatyw dla świętego spokoju, albo zacznij brać leki przeciw dzieciom. Jak raz poszło, dojdzie jeszcze pewnie do wielu ryzykownych sytuacji.
Nie sądzę abyś była w ciąży. Plemniki giną kiedy nasienie wyschnie i nie "ożyły" ponownie, kiedy "weszłaś" na chłopaka. Najlepiej będzie jak po prostu kupisz sobie test ciążowy dla pewności- w drogerii zapłacisz przy kasie samoobsługowej, jeśli się wstydzisz kupić w aptece. Na spokojnie wszystko.
Dokładnie. Prawdopodobnie miesiączka się spóźnia z powodu stresu, silne stany emocjonalne potrafią wpływać na cykl. Też tak zawsze miałam, okres potrafił się spóźnić 10 dni i pojawiał się zaraz dzień po tym jak zrobiłam test i wyszedł negatywny :)
Preejakulat (płyn, który wydobywa się z penisa podczas podniecenia) może wypłukiwać z cewki moczowej żywe plemniki pozostałe po poprzednim wytrysku.
Dlatego tyle kobiet zachodzi w ciążę przy stosunku przerywanym, nawet, gdy chłop zdąży na czas. A tu jeszcze dziewczyna miała owulację...
anonimowe - ja też kilka razy robiłam test, bo mi się okres spóźniał jak dziecka jeszcze nie planowaliśmy.
Plemniki poza organizmem żyją do max 30 minut.
Żeby sprawdzić czy jest się ciąży, wystarczy test (na początek).
Wystarczająco dorośli na seks, niewystarczająco by cokolwiek o nim wiedzieć.
Ryzyko jest niskie, ale niestety istnieje. Koniecznie zrób test, gdyby się okazało że jesteś w ciąży to dobrze się zastanów, czego TY oczekujesz od życia (nie sugeruj się opinią innych). Ja kiedyś byłam w takiej sytuacji, wakacje spędziłam w Czechach
Chcesz wiedzieć, czy jesteś w ciąży, to zrób test w dniu spodziewanej miesiączki.