Moja dziewczyna jest zagorzałą katoliczką i nie zgadza na żadne akty seksualne. Zawsze odpowiada tylko, że po ślubie.
Pewnego dnia poszliśmy na spacer i dziwnym trafem trafiliśmy na drogę krzyżową. Nagle ona powiedziała, że jak chcę to zrobić, to tylko tu i teraz. Bo tylko tutaj Bóg jej wybaczy.
Najdziwniejsza chwila w moim życiu.
No niestety...ale trochę tak. Wiem że trzeba się dobrze poznać, ale właśnie - dobrą relację to można mieć z przyjaciółmi. Z partnerem/partnerką trzeba mieć, prócz relacji, też udany seks a to niestety nie zawsze wychodzi...inaczej się zgaduje jedynie jak będzie albo ma nadzieję, że będzie. A co jak nie?
pantarei
I tak, i nie.
Jeśli komuś na prawdę zależy będzie w stanie wypracować i tą część związku(było tu chyba ostatnio wyznanie o kobiecie co została przy "sprinterze" i teraz mają bardzo udane życie seksualne)
zadnego slubu przed seksem
ona jest jakas dziwna
No niestety...ale trochę tak. Wiem że trzeba się dobrze poznać, ale właśnie - dobrą relację to można mieć z przyjaciółmi. Z partnerem/partnerką trzeba mieć, prócz relacji, też udany seks a to niestety nie zawsze wychodzi...inaczej się zgaduje jedynie jak będzie albo ma nadzieję, że będzie. A co jak nie?
I tak, i nie.
Jeśli komuś na prawdę zależy będzie w stanie wypracować i tą część związku(było tu chyba ostatnio wyznanie o kobiecie co została przy "sprinterze" i teraz mają bardzo udane życie seksualne)
A ja wciąż nie ogarniam tej argumentacji. Jak droga krzyżowa jej pozwala na akt seksualny.
No i pytanie. Poruchałes na tym spacerze?
Zwiewaj! Jak najszybciej!
Uciekaj.. Poważnie...
Ehe, tak było. Wiem, bo też ją tam brałem.
Jako katoliczka zaprzeczam, jakoby to tak działało
Powinieneś zastanowić się poważnie nad zostawieniem tej świrski
Do not stick your d*ck in crazy. Złota zasada.
"into". Poza tym - pełna zgoda 😁
Urban dictionary się z Tobą nie zgadza ;)
To może spolszczmy. "Nie wkładaj bolca w babę, która ma pie$#olca" ;)
W takim razie twoja dziewczyna gówno wie o religii, jaką wyznaje.
Na pewno ta historia taka prawdziwa