Mam starszego brata, który od zawsze uwielbiał mi robić różne psikusy. Ta historia wydarzyła się, kiedy byłam dzieckiem. Pewnego dnia po jednym z właśnie takich chamskich żartów, przyszedł do mnie z tym żółtym jajeczkiem, który jest w kinder niespodziankach (ten z zabawką). Powiedział, że niestety zjadł już jajko, ale ma dla mnie zabawkę w ramach przeprosin. Wybaczyłam bratu zjedzenie jajka. Ucieszona biorę to żółte jajeczko, otwieram je, a z niego wybiega nagle ogromny pająk. Z wrzaskiem rzuciłam jajkiem na oślep, a mój brat się zesikał ze śmiechu.
Traumę przed tymi jajeczkami mam do dziś. Ale morał z tej opowieści jest taki, żeby nigdy nie ufać braciom.
Dodaj anonimowe wyznanie
Tak się rodzi arachnofobia
morał zepsuł wyznanie
Harry Potter i Komnata Tajemnic, Fred i George zmieniający misia Rona w pająka.
Ale Ron nie miał misia.
A czytałas książkę czy jedynie oglądałaś filmy?
Braci się nie traci, hwdp jp yolo lgbt
Niemiły ten brat.
Żółte? One nie są zielone? xD
@Slimshady1 nie
Kiedyś były, więc nic dziwnego, że w pamięci dalej są zielone. :)
Ja pamiętam żółte
Ja pamiętam tylko zielone, co się strasznie ciężko otwierały, żółtych kompletnie nie kojarzę
A ja w życiu nie widziałam zielonego.
Slimshady to na pewno były Kinder? Może jakieś podróby miały zielone środki. Ja nigdy takich nie widzialam. Zawsze były żółte.
Na początku były zielone, ale zmieniono na żółte, mam 23 lata, a te żółte wprowadzono gdy miałem około 11 lat, więc rocznik po 2k roku może nie kojarzyć tych zielonych.
agata- na bank, wciąż mam pełen karton zabawek z tego, bo naciągałam rodzinę na to często, więc chyba rzeczywiście roczniki powyżej 2000 roku mogą tego nie pamiętać, ale na milion procent kiedyś były zielone :)
Ja mam 20 i pamiętam tylko żółte...
Ja mam 38 lat i plus minus pierwsze jadłam 30 lat temu i zawsze były żółte
Nie ma po co tu już zaglądać nawet.