#SNnTr
Pewnego dnia kiedy byłem na podwórku kura znów za mną biegała i udało jej się mnie dziobnąć, ale wtedy ból był mocniejszy, więc znów z płaczem poleciałem do babci i dziadka. Dziadek wtedy bardzo się zdenerwował na tę kurę, wziął z domu tasak i pobiegł do kury, jednym ciachnięciem odrąbał jej głowę i powiedział do niej, że to dlatego, że dziobała mnie w nogi. Kilka godzin później babcia na obiad podała rosół.
Dziadek powiedział do mnie:
- Zła była ta kurka, ale przynajmniej smaczna, a tobie smakuje?
- Tak - odpowiedziałem zmieszany.
Nie do końca zrozumiałem, co dziadek miał na myśli. Ale kilka dni później zrozumiałem, że to był rosół z tej kury, która mnie dziobała. Od tamtej pory gdy wychodziłem na podwórko unikałem kur, bo nie chciałem, żeby dziadkowie robili z nich rosół.
Od tamtej chwili Twój dziadek stał się łowcą niegrzecznych kur i w ich poszukiwaniu przemierza kurniki całego świata.
@WhiteBaran00 Dobry scenariusz haah
Jeden miecz ma na niegrzeczne kury, drugi na ludzi.
Skojarzylo mi sie South Park i japonczykami zabijajacymi walenie.
Jak dla mnie powinny być w szkole filmy edukacyjne pokazujące skąd się bierze rosół i szynka. Na pewno wzrosłaby liczba wegetarian. Nie jestem wege ale po widoku zarzynanej świni mięsa unikam bo mnie odrzuca.
Obejrzyj sobie film z porodu, może dzięki temu się nie rozmnożysz.
@Wazaa Ty tak na poważnie porównujesz zarzynanie do porodu?