#gn2C1
Kolega na kacu odżył w sekundy, w kompletnej panice wyrzucił narąbanych gości z domu i posprzątał. Rodzice przychodzą o 10 i jedzą sobie śniadanie, nie zdając sobie sprawy, że jeszcze kilka godzin temu spało tu 15 narąbanych typów. Koledze pewnie uszłoby to na sucho i nikt by się nie dowiedział o domówce, gdybym wtedy nie obudził się ja...
Ich spokojne śniadanko przerwało pukanie w szybę od drzwi balkonowych. Wchodzą do pokoju i widzą mnie z butelką piwa w ręce, próbującego wydostać się z tego cholernego balkonu.
Rodzice w szoku, kolega ma przypał, a mnie to w sumie tylko kazali już sobie iść ;d
No to idę, przez całe mieszkanie, kompletnie skacowany i średnio zdający sobie sprawę z tego co się właśnie stało, pamiętam tylko miny rodziców kumpla wiodące wzrokiem za mną gdy wychodziłem.
Tak, narąbałem się razem z wszystkimi.
Tak, postanowiłem być kulturalny i zamiast spać na innych, grzecznie wziąłem ze sobą kocyk, poduszkę, piwko i wyszedłem kimnąć się na balkonie (lato było, więc w nocy nie pizgało.)
Stronę od środka mieszkania znam tylko z opowieści, bo w sumie od 3 w nocy odpadłem z zabawy. Z kolegą się nadal zadaję, a jego rodzice się ze mnie śmieją i mi to wypominają za każdym razem, jak u niego jestem.
Wy też zauważyliście, że wszyscy nagle mają problem z pisownią autora? Tak to nikt nie miał problemu z tego typu pisownią. Teraz ktoś zwrócił na to uwagę to zaraz innych tez to wkurza..
Cholera.... chyba oszaleję jak jeszcze raz w wyznaniu zobaczę zdanie typu: "Tak, jestem debilem i tak, podłapałem głupi sposób budowania zdań i tak, jestem z tego zajebiście dumny.
Powiedzmy sobie otwarcie, że jest to już wku**iające
No bo teraz to jest taka moda na anonimowych, no i wiecie trzeba podążać za trendami XD
Powiedzmy sobie otwarcie, że coraz bardziej na wszystko narzekacie. Apele, morały, historie o łamaniu stereotypów, styl pisania.
Mi osobiście, na początku takie zdania się podobały, ale gdy w co drugim wyznaniu zdarzają się takie zwroty to to nie jest już fajne.
Masz rację. Mnie też to bardzo wnerwia :)
@Accio zgadzam się z tobą, teraz to każdy przyczepi się o byle gówno. Jeszcze na początku, gdy anonimowe nie były tak znane to nie było żadnych problemów..
Opanuj się! Wielokropku!
Czy my się Ciebie o coś pytamy, że twierdząco odpowiadasz?
Co to za głupia moda z kończeniem wyznań w taki sposób?
I to wspaniałe "śmiechu było co nie miara"
Też tego nie lubię. Albo jak wypromowala się moda na zdania zaczynające się od "bo"... U mnie w szkole zawsze nauczyciele zwracali na to uwagę i w kółko powtarzali "nie zaczyna się zdania od bo", a tu teraz nawet w tv tak robią. Bez żadnego zdania poprzedzającego czy coś. Tak z dupy.
Zaraz ktoś odpisze, że znowu mamy ból dupy. Ale cóż, tak to już jest, jak ludzie zaczynają małpować innych i pisać coś pod publiczkę, a nie w swoim własnym stylu.
A to jakaś głupia moda jest na czepianie się wszystkiego?
Wiesz Kapitanie, to trochę tak jakby rozmawiać z kimś w ten sposób:
- Cześć! Dawno się nie widzieliśmy, co słychać?
- Tak, srałam dzisiaj.
mnie też to tak strasznie denerwuje!
Zluzujcie trochę, jeszcze się w życiu nadenerwujecie z gorszych rzeczy.
Na tym polega moda: jest pozbawiona sensu i większość jej ulega, a pozostali muszą to zaakceptować
A co to za głupia moda ze zwracaniem uwagi ma styl, a nie przesłanie?
Tak właściwie to co strasznego, przypalowego się stało? Bo średnio rozumiem...
Chodzi o to, że kolega udawał, ze grzecznie sobie siedział przez te dwa dni sam. A tu nagle ni stąd ni zowąd rozlega się pukanie z balonu narąbanego autora.
No szok, nastolatek zrobił imprezę. Jest o czym opowiadać wnukom
Dla mnie dość śmieszna sytuacja. Ale każdy ma inne zdanie ;)
Wiecej hipokrytow nigdzie chyba nie ma jak na tej stronce. Jak ktos skonczy wyznanie tam co chcial przekazac to pozniej sa tylko pytania CO BYŁO DALEJ CZEKAMY NA ODPOWIEDZ albo I CO Z TYM CHLOPAKIEM NADAL JESTESCIE RAZEM??? Chłopak napisal tyle ile chcial i szczerze to tylko mozecie se poplakac w komentarzach ze wam sie nie podoba.
Tak, muszę to skomentować.
Tak, będzie niemiło.
Tak, przesada jest już z tą głupią "modą".
Tak, wnerwia bardziej niż Sebki i gówno.
Tak, to koniec komentarza.
.
Wiem, że nazwa zobowiązuje, ale czy ty naprawdę musisz wszędzie dodawać tę kropkę?
Dodaję do wyznań, które mi się podobają, a wolę dać kropkę niż silić się za każdym razem na komentarz, kiedy naprawdę nie mam nic do dodania.
Na telefonie nie mam za bardzo zakładek, linka nie zapiszę, a lubię pokazywać co lepsze wyznania przyjaciołom. Każe Ci tak wgl ktoś zwracać na nie uwagę?