#glagn

Ostatnio podczas codziennej sesji grania na komputerze i tracenia życia miałem otwarte okno.

Niby nic, nie? Tym razem nie.

Usłyszałem głośne kichnięcie z dworu. Z przyzwyczajenia odpowiedziałem dość głośnym "na zdrowie" przez okno. Właściwie to krzyknąłem. Od razu poczułem się wyjątkowo głupio. Co za człowiek krzyczy "na zdrowie" na całe osiedle?! I w tej dokładnie chwili usłyszałem pełne śmiechu, najgłośniejsze "dziękuję" w życiu.

Dziękuję tajemniczemu przechodniowi. Poprawił mi pan humor na resztę dnia. :)
ToTylkoJa90 Odpowiedz

Mój były mąż też tak głośno kicha. I też kiedyś ktoś mu krzyknął na zdrowie.

Pamiętam, jak komentowałam to wyznanie po raz pierwszy i był jeszcze mężem. Ależ ten czas leci.
I dopiero zauważyłam, że przegapiłam dziesięciotysięczny komentarz. A myślę, że to rekord tej strony. 😛

Ekoniks Odpowiedz

Pierwszy raz widzę, by osoba, która mówi wychodzę na "dwór" mówiła, że coś usłyszała z "dworu" raczej stosuje się zwrot z "podwórka", "podwórza", chyba, że jest się z Małopolski to wtedy z "pola" lub neutralnie z "zewnątrz".

Orava

Pierwszy raz w życiu słyszę, że wychodzi się na dwór, ale słyszy się coś z podwórka. U mnie zawsze się mówiło, że się słyszy coś z dworu/na dworze.

Pejzaz

Mam radę dla wszystkich: NA/DO/Z ZEWNĄTRZ!

Dopamine

Pierwszy raz widzę tak ograniczonych ludzi którzy nie słyszeli o innych sformułowaniach. Niektórzy myslą że Polska ogranicza się do ich "podwórza" 😉

ad13

Niektórzy powiedzieliby nawet, że "z nadworu", albo "z nadworza" - obie wersje słyszałam 😁 U mnie zawsze mówiło się "z dworu" i to jest poprawna forma.

Aswq

Mieszkając w bloku nie masz własnego podwórka więc nie ma z podwórka. Nasze mieszkanie nasz dwór więc na dwór ^^

nkp6

Ja tam od lat słyszę takie określenie, dla mnie to nic nowego ;)

rymcymcym111

A ja z WARSZAWY. Wychodę tylko do miasta. Zawsze wracam.

Dodaj anonimowe wyznanie