Zacznę od tego iż nie mieszkam z biologicznym ojcem od 3 roku życia. Kiedy byłem mały zostałem ochrzczony, a ojcem chrzestnym został kolega mojej cioci (siostry ojca). Mama z tatą nie wzięli nigdy ślubu, rozeszli się bo nie pasowali do siebie, a mój ojciec chrzestny, który się o tym dowiedział zawsze pomagał mamie w wychowaniu mnie, a po dwóch latach się jej oświadczył. W ten sposób teraz mam ojczyma, który jest jednocześnie moim ojcem chrzestnym. Na koniec dodam, że jest zarąbistym tatą :)
Dodaj anonimowe wyznanie
Nieistotne, że nie jest biologicznym ojcem, ważne, że kocha. :)
Kto kocha i dobrze wychowuje :-)
Święta racja :-)
Fajnie, że Twoja mama ma faceta, którego kocha, a przy okazji Ty go traktujesz jak biologicznego ojca. Według mnie właśnie miłość i oddanie czyni kogoś rodzicem, a nie to, czy jest się spokrewnionym! :)
Oni są spokrewnieni;) ale jak się jest niespokrewnionym, to też trzeba 'mieć' miłość i oddanie;)
Hmmm.... U mnie jest tak samo.... Mam 3-letniego synka, z jego ojcem rozeszłam się już będąc w ciąży, za chrzestnego wzięłam jego brata, bo mieliśmy dobry kontakt. Po roku zostaliśmy parą i oswiadczylismy to rodzinie wszyscy zaakceptowali, jest najlepszym tatusiem. Zupełne przeciwieństwo brata. To najlepsza decyzja w moim życiu mimo że się wahalam dluuugo
Mam podobną sytuację, ale ostatecznie nie jesteśmy razem, bo cała sytuacja nas za bardzo poróżniła i teraz kontakt się urwał. Mimo wszystko, brat mojego byłego partnera zawsze bardziej przejmował się moim i dziecka losem, nawet w trakcie związku z Jego bratem potrafił przyjechać sam na noc i napić się ze mną wódki jak miałam problem, czy po prostu pogadać. Oczywiście do niczego nigdy nie doszło między nami, ale widać było, że to nie jest zwykła przyjaźń z Jego strony.
Czasami się zastanawiam, który mężczyzna jest ojcem: ten co spłodził czy wychował? Dzięki, znam odpowiedz :)
Ale teoretycznie jest ojcem, tego mu nie zabierzesz, może najgorszym, ale ojcem jest... a że nie każdy chce skorzystać z daru zostania ojcem to jego strata.
Ojcem może być każdy płodny facet, ale nie każdy może być tatą :)
Musiałam przeczytać dwa razy, ale nie żałuję, było warto, świetna historia :D
"Jest zarąbistym tatą" - jestem ciekawa ilu ojców mogłoby przeczytać coś takiego o sobie i ile dzieci może napisać tak o swoim tacie:)
Chyba się pogubiłam...
Nie martw się! Ja też! :D
Troche się zapętliło ????
Mój ojczym to też mój ojciec chrzestny :-) włożył w moje wychowanie dużo więcej niż mój biologiczny tata (z którym utrzymuje kontakt). Ale jednak takie trwanie przy dziecku i bycie przy wszystkich problemach i radosciach to dużo więcej niż widzenie się od święta ;-)
Powodzenia chopie xD Życzę wam jak najlepiej! :D
Tata do "kwadrata" :D