Gdy miałem 8 lat, uwielbiałem bawić się w pokoju rodziców pod ich nieobecność. Raz znalazłem dziwne plastikowe woreczki. Oczywiście je przebiłem. Tydzień później, gdy zapytałem o nie tatę, ten się bardzo zdenerwował.
Dziewięć miesięcy później dostałem siostrę, a tata dalej ma mi to za złe i nie chce mi kupić roweru...
Jak by nie patrzeć, dałem życie mojej siostrze.
Dodaj anonimowe wyznanie
Oho, tą historyjka zrobiła kolejne kółko.
Twoi rodzice używali kilka razy tych samych prezerwatyw? Bo nie wiem jak przez opakowanie miałbyś wiedzieć, ze to plastikowe woreczki i jeszcze wpaść na to żeby je przebić
No normalnie. Po uzyciu myjesz, suszysz i wkladasz do plastikowego woreczka do ponownego uzycia. Tylko faktycznie, trzeba dobrze ukryc przed dziecmi.
@Nieistotne600
No a w co są zapakowane prezerwatywy? W małe kwadratowe, "plastikowe woreczki".
Super zabawa, niszczenie rzeczy swoich bliskich osób
hahahahahahahahaha dokładnie tak było
Idź zmyślać gdzie indziej.