#gfUu1

W wieku 10-ciu lat wprowadziłam się do wężowca, nauczona, że sąsiadom mówi się "dzień dobry" i tak też robiłam.
Wyjątkiem był wysoki, starszy, prawie łysy, dobrze zbudowany mężczyzna z gęstą, siwą brodą. Zawsze gdy go witałam przechodził obojętnie, w pewnym momencie zaczęłam po prostu kiwać mu głową, upewniając się że to widzi, ale to także nie miało skutku.
Uznałam go za gbura i dałam sobie spokój.

Teraz mam 21 lat i miesiąc temu doznałam szoku.
Ten sam facet, ogolony, ubrany schludnie i co do niego nie podobne - uśmiechnięty.
Przywitał się jako pierwszy, nigdy wcześniej nie słyszałam jego głosu, bo zwyczajnie unikał ludzi.
Zaczął głaskać mojego psa, dał się lizać, nawet opowiadał o swojej dorosłej córce, która też ma psa.
Gdy skończyliśmy rozmowę i odwrócił się, zobaczyłam, że ma aparat słuchowy.
Przez te 10 lat nie odzywał się, bo był głuchy.

Okazał się być zabawnym, rozmownym facetem, z którym aż chce się rozmawiać. Zrobiło mi się głupio.

Po raz kolejny dostałam lekcję, iż nie ocenia się ludzi po pozorach.
Naprawdę cieszę się jego szczęściem.
Cotusiedzieje Odpowiedz

Kiwania głową też nie słyszał? Chyba mógł się uśmiechnać...

Myślę że poprostu był przygnębiony i nie chciał żadnego kontaktu.

AmziToIzma

Moonas, ale w takim wypadku, uważam, jak najbardziej można było uznać go za gbura. Widział kiwanie głową, a nie reagował. Kiedy ja jestem przygnębiona, to i tak witam się z sąsiadami, sama też im odpowiadam, jeśli oni przywitają się pierwsi. Nie musiał robić nic innego, wystarczyło chociaż lekko "odkiwnąć" i tyle.

Serwatka31

Widocznie, przed pozytywną zmianą w życiu faktycznie był gburem.

oszin

Ciezko tutaj ocenic obiektywnie tego czlowieka. Mozna by pomyslec ze rzeczywiscie mogl sie chociaz usmiechnac ale z drugiej strony mogl swiadomie unikac kontaktu z drugim czlowiekiem, no bo a nuz ktos bedzie chcial sie z nim wdac w rozmowe a on bedzie na migi pokazywal na uszy etc., mogla to byc dla niego niezreczna sytuacja.
Mowie troche z doswiadczenia, mieszkam z granica, jezyk mam bardzo dobry ale mieszkam w rejonie gdzie uzywaja super ciezkiego akcentu a ja dodatkowo mam drobne problemy ze sluchem (mialam badania, niestety nie kwalifikuje sie na aparat bo moj ubytek nie jest wystarczajaco duzy, ale i tak utrudnia mi zycie, no ale ja nie o tym). Jak juz znajde sie w glosnym otoczeniu (np. pub) i ciezko mi cos zrozumiec to unikam ludzkich spojrzen, usmiechow no bo wiem ze zaraz po tym beda chcieli zagadac a ja nie uslysze, nie zrozumiem, zrobi sie niezrecznie dla mnie itd. Czasem to rozgrywam tak, ze sie usmiechne delikatnie i glowa w dol, ze niby ja taka niesmiala, wlasnie zeby ludzie nie mysleli ze gbur ze mnie:). Super podloze do wyhodowania fobii spolecznej. Mam tez kolezanke ktora kiedys miala duze problemy ze sluchem ale ja o tym jeszcze nie wiedzialam i ona tez zamiast prosic o powtorzenie czasem reagowala ignorowaniem a ja myslalam ze ona taka niemila:).
Moj pierwszy komentarz na anonimowych, jakos mi lzej:).

seba199020 Odpowiedz

A co to jest wężowiec?

Furiatka

Szeregowiec, mieszkania w rzędach

seba199020

Pierwszy raz o takim terminie słyszę, dlatego się spytałem, dzięki za wyjaśnienie.

Eeetam

Nie, nie sądzę. W województwie mazowieckim jest właśnie wieś Wężowiec, więc może o nią chodzi.

EtanolSodu

Jak wieżowiec się na noc kładzie spać :)

niebieskiatrament Odpowiedz

"Dał się lizać" - jednak dziwny facet 😂

scor Odpowiedz

Po pozorach nie, wystarczy po okładce.

Heppy Odpowiedz

Ja w ogóle nie wiem co ludzie maja z tym „Dzień dobry”. Po co mam się witać z kimś kogo nie znam i kto mi za przeproszeniem wisi. Nic mnie tak nie krępuje jak mówienie dzień dobry ludziom na klatce. Już wole prezentacje na środku sali. Serio.

Dodaj anonimowe wyznanie