#geGOz

Co za kraj! Co za walnięte przepisy!
Jak o mało nie trafiłam do więzienia!

Lubie biegać, może nawet to bardziej marszobieg. Mieszkam w małej miejscowości, ale obok dość dużego miasta, mamy takie piękne lasy, gdzie jest masa różnych ścieżek, ludzi tu nie ma za dużo poza sezonem.

Truchtam ci ja i widzę że jakiś facet stoi obok ścieżki, ale jakoś tak dziwnie się "buja". Jak byłam już za blisko, to zobaczyłam że ma na sobie tylko taki długi podkoszulek, a to bujanie to nic innego jak robienie sobie dobrze ręką... Spanikowałam i zamiast zrobić zwrot o 180 stopni, to jak głupia dalej truchtam w jego kierunku.
To co się następnie stało, to dosłownie były sekundy.

On się obraca twarzą do mnie i wyciąga ręce, a ja niewiele myśląc z rozbiegu zasadziłam mu kopa szpicem buta w miejsce, które powinno być zasłonięte spodniami i którego lepiej nie eksponować w miejscach publicznych. Coś "pykło", facet padł jak kłoda, wrzeszczy coś, kręci się po ziemi, a ja jak ostatni matoł zamiast uciekać, to wyciągam telefon i dzwonię na policję.

Facet stracił 50% możliwości reprodukcyjnych, ja zostałam oskarżona o celowe uszkodzenie ciała, dostałam duży wyrok w zawieszeniu i dość konkretną sumę musiałam mu zapłacić...

Jak to sąd argumentował? Ano tak, że facet został ukarany za "sianie zgorszenia" w miejscu publicznym, a moje zachowanie było przekroczeniem obrony koniecznej... Mam to gdzieś, pakuję się i wynoszę w cholerę. Pamiętajcie, musicie być dosłownie zaatakowani żeby się bronić, bo za prewencję idzie się do więzienia...
Docha Odpowiedz

Nie wierzę w to co czytam. Nic Wam nie śmierdzi w tej sytuacji? Ewidentnie zajeżdza tutaj podkoloryzowaniem. Nie wiem co ta kobieta miała w głowie, ale w przypadku słowo vs słowo nie skazują nikogo. Ktoś tutaj chyba ominął jakieś ważne szczegóły.

9110037486

Nikt nic nie musi pomijać by tak to wyglądało.
1. Jest uszkodzenie ciała?, jest.
2. Broni żadnej nie było?, nie.
3. Dowody w postaci zdjęć są?, tego nie wiemy.
Podsumowując tak to wygląda, krzywdy Jej niczym nie zrobił. Samo wyciągnięcie przez niego rąk w jej kierunku nie oznacza, że planował zrobić jej krzywdy. Równie dobrze mógł tłumaczyć przed sądem fakt wyciągnięcia rąk przed siebie, że się zmęczył i chciał rozprostować.

Wiem debilne, ale tak to u nas wygląda, dopóki ktoś nas nie zaatakuje, bądź nie wyciągnie zabronionego prawem narzędzia, nie możemy nic zrobić dopóki nie zostawi śladu swojego działania na nas. Bo np. samo chwycenie także nie stanowi znamiona przestępstwa w przypadku, gdy nie mamy na to dowodów. Słowo przeciwko słowu nic nie znaczy przed sądem. Dlatego przed działaniem najlepiej w pierw dać się je... tak by ślad został, później możemy atakować w obronie własnej, ale też nie przesadzając (czyli możemy ogłuszyć, ale połamać już nie).

Ten kraj jest naprawdę debilny w tych sytuacjach, tutaj w obronie własnej przy użyciu broni palnej, strzelając celowo napastnikowi w nogę możemy być oskarżeni o próbę zabójstwa... (tutaj nie jestem pewny, czy czasem nie spekuluję ale ktoś mi to tak kiedyś tłumaczył z pozwoleniem na broń).

Współczuję autorce i gratuluję wzorowej postawy.

DziewczynaMinionka

Przeczytaj sobie tylko dokładnie co to jest przekroczenie granic obrony koniecznej. A później, pisz mądrzejsze komentarze.

9110037486

Pobieżnie rzuciłem okiem na to co mówi prawo o obronie koniecznej a także na ustawę o broni palnej. Nic bym nie zmieniał, ale skoro już tak dobrze radzisz, to ja Tobie radzę zacząć uczyć się czytania ze zrozumieniem oraz interpretacji prawa.

shiro1 Odpowiedz

ludzie, autorka zaznaczyła że chłop już wyciągał łapy w jej stronę, a wy mówicie że nie było powodu do podejrzewania ataku...

KrulWafel

Rozumiem, że do ataku nie doszło ale gdyby już ją capnął to znacznie ograniczyłyby się jej możliwości obrony, a wtedy o jaka biedna zgwałcona dziewczyna i "takiego to za jaja powiesić".

PrzezSamoH

Autorka teoretycznie postąpiła źle, bo faktycznie zaatakowała gościa pierwsza. I należy jej się kara, bo niestety uszkodziła być może niewinnego faceta (tzn. - winnego tylko masturbacji w miejscu publicznym). Za to wcale nie dziwię się jej reakcji. Poczuła się zagrożona, jako kobieta jest słabsza, więc zwyczajnie zadziałał instynkt. Oboje byli w złym miejscu i złym czasie.

PrzezSamoH

Zależy, jak daleko była. Kobiety są na ogół wolniejsze od facetów, więc w pewnym momencie uciekanie może nie mieć większego sensu. Wystraszyła się i zaatakowała, tyle. W konfrontacji z facetem mamy na tyle marne szanse, że dlatego autorka zrobiła to instynktownie. Nie bronię jej, bo nie można napadać na ludzi ot tak, ale rozumiem. Nie wiadomo, jak wyglądałaby sytuacja, gdyby autorka zachowała się inaczej i tego już się nie dowiemy. Może przebiegłaby koło niego i tyle, a może dobrze odczytała, że facet ma wobec niej złe zamiary.

KrulWafel

@mamaa
Gdzie tam jest cokolwiek o podbieganiu?

Feniks06

Mama pedagog już generalnie wyjaśniła temat najlepiej jak się dało, więc nie będę po niej powtarzal. Mam kilka słów jednak do tych którzy dziwnie argumentują i do samej autorki.

1.Kop w jaja to nie była prewencja. Prewencja by było gdybyś zmienila trasę biegu omijając gościa którego się balas. Kop w jaja to był atak.

2. To że wyciągał łapy w jej kierunku by jej zrobić krzywdę to już interpretacja autorki. Nikt tutaj nie ma prawa mieć 100% pewności że jego intencją było zrobienie krzywdy.

3. Do tych co mówią że się masturbował to mu się należało. W żadnym kodeksie nie ma paragrafu który by mówił że kara za masturbacje w miejscu publicznym to kop w jaja. Są jednak paragrafy które określają że kop w jaja to napaść.

4. Podejrzewanie ataku to jednak za mało czy się komuś to podoba czy nie. Gdybym mijał dresika który drze jape i ogólnie zachowuje się dziwnie jakby był pod wpływem czegoś a ten by wyciągnął w moim kierunku ręce dalej nie daje mi prawa by mu złamać szczękę.

5. Sąd na pewno wziął pod uwagę interpretacje autorki, jej emocje i ogólna sytuację pod uwagę. Dlatego były zawiasy a nie maksymalny wymiar kary.

Zenobiusz Odpowiedz

Ciesz się że tylko 50%. Bo za 100% dostałabyś minimum 3 lata bez zawiasów.

outsider52 Odpowiedz

Sorry, ale decyzja sądu jest dobra. Nie jest napisane, czy były jakiekolwiek dowody. Jedyne, co było wiadome, to twoje i jego zeznania. On tylko wyciągnął ręce, nawet Cię nie dotknął, nawet pomijając fakt, że mogłaś to podkolorować, że typ mógł równie dobrze po prostu stać. On swoją wersję też podkolorował, możesz być pewna. Sąd też o tym wiedział. Tylko on doznał obrażeń. Masz szczęście że nie siedzisz za napaść. I tak by było w każdym kraju, nie tylko tutaj

titanic

Mam trochę problem z tym biegiem w jego kierunku. W Twojej interpretacji to brzmi jakby ona na niego nacierała jak jakieś wojsko. Ja to rozumiem tak, że po prostu biegła ścieżką przy której on stał zamiast zawrócić.

Faraksa Odpowiedz

To w USA można zabić kogoś, jeśli wejdzie na twoją posesję, a w Polsce nie można nawet zrobić czegokolwiek w obronie własnej XD
Ech..

KrulWafel

Mamaa
Ten facet był NAGI. Raczej jak idzie za Tobą w lesie goły facet to nie będziesz zaniepokojona?

KlaraBarbara

mamaapedagog, nie biegła do niego tylko biegła dalej po ścieżce przy której stał

KlaraBarbara

mamaapedagog, ''biegła dalej po ścieżce przy której stał '' tak napisałam a ty mi tu o czytaniu ze zrozumieniem wyskakujesz i piszesz, że nie mam racji bo stał przy ścieżce?

KlaraBarbara

obok ścieżki zinterpretowałam jako odstęp jaki się odsuniesz by przykładowo zawiązać buta i nie blokować ścieżki, jak by stał na środku jakiegoś pola to by tak było napisane a nie, że stał koło ścieżki

9110037486

@mamaapedagog
Daj spokój, to nie ma sensu. Czego szkoła przez co najmniej kilka lat nie potrafiła nauczyć, Ty w jeden dzień też nie dasz, szkoda nerwów.

bajkopisarz Odpowiedz

Od kiedy sąd wydał nakaz płacenia alimentów dla exżony, która sobie sama pokiereszowała rękę w wypadku samodzielnie zainicjowanym - nie dziwię się żadnemu wyrokowi.

Powazny Odpowiedz

Lepiej mieć prokuratora 2 m przed sobą niz ziemię 2 m nad sobą.

qwert666 Odpowiedz

Kurde strach męczyć gruche w tych czasach.....

Smiejzelka Odpowiedz

Facetem nie powinien takich cyrków odwalać, ale pewnie się nie spodziewał tam nikogo spotkać. A Ty zamiast się wycofać lub go ominąć to go zaatakowałaś. Czego się spodziewałaś?

KlaraBarbara

Chciała go ominąć do momentu w którym wyciągnął do niej łapy

Achnoniewiem Odpowiedz

Oczywiście, że to było przekroczenie obrony koniecznej. Robil to, co robil, ale w żaden sposób Cię nie zaatakował, nie gonił, a Ty doprowadziłas do jego uszczerbku na zdrowiu i to naprawdę poważnego. Trzeba było uciekac (być może nawet by Cię nie gonił) lub bić go dopiero w razie JAWNEGO ataku. Oczywiscie, że to co robił bylo gorszące, ale bez przesady...

KlaraBarbara

Wyciągał do niej łapy. Jak by ją dobrze złapał to mogła już się nie być w stanie oswobodzić

Zobacz więcej komentarzy (12)
Dodaj anonimowe wyznanie