#gcRnE
Szukałam jakiejś motywacji w internecie i tak też napatoczyłam się na czat dla osób z depresją. Typowo po angielsku, może z 20-30 osób, a na pasku bocznym spisane numery z kilkunastu krajów, pod które można się zgłosić z tym problemem, no i najważniejsze - anonimowość. Idealna szansa, by się wygadać i poradzić.
Na początku kompletnie nie potrafiłam się odezwać. Wadą takiego czatu jest to, że ma dostęp tam właściwie każdy - a nie każda porada jest dobra. Zniechęciłam się czytając długą tyradę na temat tego, jak to depresja jest tylko iluzją w naszych głowach, o tym, że zawsze mamy dla kogo żyć, czyli takie "idź pobiegać".
Nagle na czacie odezwała się jakaś dziewczyna z nietypowym problemem. W kilku linijkach tekstu opisała, że do jej miasta przyjeżdża za kilka dni telewizja na jakiś festiwal, na którym ma występować na scenie. Cokolwiek to była za okazja - miała problem z rozdrapanymi krostami, które bardzo rzucały się w oczy. Nie mam bladego pojęcia jak trafiła na ten czat (podejrzewam, że zaglądała tam już wcześniej z wiadomych powodów), ale wtedy też pierwszy raz się odezwałam, polecając dosyć ogólnodostępny produkt, który nie raz mnie samą wyratował. Nawet dokładnie opisałam skład i działanie, by w razie czego znalazła zamiennik. W napływie odwagi od razu zakazałam jej to dalej rozdrapywać.
Do teraz pamiętam, jak dziękowała za porady. Niby taka drobnostka, a poprawiło mi to humor do tego stopnia, że niedługo potem również zniknęłam z tego czatu. Podczas gorszych dni często przypominam sobie tą drobnostkę, co zawsze mnie rozwesela.
Skoro sprawiają Ci radość takie małe gesty (i bardzo dobrze) to fajnie by było żebyś i tu podała nazwę tego specyfiku. Wątpię, że w jakiś sposób Cię to zdemaskuje, a zapewne pomożesz w ten sposób wielu anonimowiczom.
Tu autorka. Chodzi o najzwyklejszą pastę cynkową (maść z tlenkiem cynku). Do zdobycia za jakieś ~4zł. Wysusza rozdrapane krosty, skóra potem odchodzi, a blizn nie ma - przynajmniej ja nigdy nie miałam, mimo że potrafiłam rozdrapywać do krwi. Polecam! :)
Ja mam niestety bardziej upartą cerę i wszelakie maści cynkowe nie dają rady. Wizyta u dermatologa i przypisanie cholernie mocnego specyfiku pomogła jednak oprócz cholernej mocy jest też cholernie drogi - 80/90zł za tubkę. Jego nazwa to EpiDuo jednak wysusza skórę tak mocno że należy stosować także maść nawilżającą, w moim przypadku cicaplast B4 czy jakoś tak.
Mi pomógł atrederm (zewnętrzny retinoid - nie ma skutków ubocznych dla organizmu), ale go wycofali w połowie mojej kuracji. Teraz się pojawił zamiennik (chyba z ziaji - na receptę obydwa). Ale od tamtej pory używam niemal codziennie (i to na całą noc) kwasów 25% z ziaji i widzę ogromną poprawę po kilku miesiącach, już mam czystą buzię ale jak przestaję smarować to się pojawiają zaskórniki znaczy jeszcze się nie zmieniła skóra. Moje kosmetyki wychodzą bardzo tanio (kwasy ok 80zł ale starczają na rok, krem 10% pantenol 10zl). Oczywiście brak cukru i mleka, przetworzonego żarcia. Co ciekawe miałam objawy braku potasu i przy okazji zobaczyłam że jego niedobór może powodować wypryski, od suplementacji naprawdę się poprawiła jakość skóry. Warto szukać przyczyn: hormonalne (one też mają swoje przyczyny), alergiczne, nieprawidłowa pielęgnacja, psychosomatyka... U mnie lekarze wykluczyli wszystko dlatego zaczęłam leczenie stricte dermatologiczne. Pomogła mi też psychoterapia.
"Pomagając innym pomagasz i sobie".
A można wiedzieć jaki to produkt ?
noo, poprosimy nazwę cudownego produktu 👍
Jak tak można pytać?!?111 Przecież to anonimowe1!1! Co się tą dzisiejszą młodzieżą dzieje !1@×111!1!!!!1 😱
Ps. Dla nie kumatych: komentarz napisany w celach humorystycznych xD
Mnie to jakoś nie rozbawiło.
Ty też już nie rozdrapuj starych ran
a jak to była roksana węgiel i ją uratowałeś????myślisz coś???
W czym ci ona przeszkadza? Nie lubisz - nie słuchaj, a nie gadasz bzdury.
Pamiętam jak parę lat temu wszyscy życzyli śmierci Bieberowi. Dalej nie wiem po co.
U mnie wtedy w gimnazjum były tzw Biberówki, puszczajace to scierwo na okrągło i piszczące z zachwytu. Jak można się domyślić, nie były to dziewczyny zbyt inteligentne, taki odpowiednik współczesnych Karynek. No i cóż, były mocno irytujące, przypominające wątpliwą twórczość tego artysty, co wywoływało może nie nienawiść, ale na pewno pogardę dla niego.