#gardo
Jakiś miesiąc temu okazało się, że jestem w ciąży. Po zrobieniu testu wychodzę z łazienki i mówię do mojego narzeczonego z wielkim strachem, że będziemy mieli dziecko, gdzie nagle jego odpowiedź rozwaliła mi system. A było to mniej więcej tak:
Ja: Kochanie, jest sprawa. Jestem w ciąży. I co teraz będzie?
On (ze stoickim spokojem, rzecz jasna): No co? Zawsze chciałaś Baby Born. To teraz masz. Nie musisz dziękować.
Powodzenia, już myslałem ze kolejne wyznanie jakiejs egoistycznej miągwy co to narzeka ze nie moze bezkarnie sie wyskrobac.
To życzę powodzenia, zdrowia i dużo wsparcia u najbliższych
Biorąc pod uwagę, że to odgrzewany kotlet z anonimowych, to to dziecko prawdopodobnie już się urodziło. 😃
Miałam ta lalkę, podobno miała robić kupę itd z saszetek z breją dołączoną do zestawu. Ciekło to z lalki cały czas, lalka też nie umiała wysrac się do końca i w końcu to wszystko splesnialo. Nie polecam xD
Łał....
🤮