Akcja miała miejsce jakieś 7-8 lat temu. Niedziela, msza i mój kolega ministrant. Nastał czas, by ustawić się w kolejkę po opłatek i oczywiście do tej, w której obsługiwał kolega. Moja kolej, podchodzę, przyjmuję komunię i... kolega dostał ataku głupawki.
Po mszy pytam się z czego się tak śmiał, na co on zadaje mi pytanie: „To ty nie wiesz, co powiedziałeś przy komunii?”. Odpowiedziałem, że nie.
Powiedziałem do księdza "Ciało Chrystusa", na co on zmieszany odpowiedział "Amen".
Dodaj anonimowe wyznanie
Śmiechłam xDxDxD
Z czego?
Srrasznie śmieszne, ale na pewno nikomu o tym nie mów.
Chyba nie łapię tego żartu?
W tej wierzę się tak nie odpowiada księdzu?
Bo normalnie to ksiądz mówi Ciało Chrystusa
O jezu